O mnie i o blogu

Moją pasją jest astrologia, szczególnie tradycyjna (średniowieczna, ostatnio hellenistyczna). Idea, aby o niej pisać pojawiła się całkowicie naturalnie i spontanicznie (ech ten Merkury w Wodniku), więc założyłam bloga.

Chciałabym przedstawiać dawne metody analizy horarnej, natalnej, elekcyjnej, prognostycznej w swoim własnym ujęciu, tak aby mogło się to przydać współczesnemu astrologowi. Opisuję to w serii "Dzienniki Gwiazdowe". Wybrałam taką nazwę, ponieważ troszkę jest to mój własny dziennik opisujący to jak poznaję i badam dawne techniki. Sprawdzam, czy działają, czy można je łączyć ze współczesnymi metodami. Pod tą serię podpięta jest też ta z symboliką planet, którą opisywałam przede wszystkim z myślą o fanach magii astrologicznej oraz astro. horarnej.

Niekiedy moja strzelcowa natura się daje we znaki i piszę luźniejsze teksty, takie jak te z serii "Randka z Marsem". Zawierają one porady randkowe z przymrużeniem oka (horoskop zawsze jest całością i nie możemy wyciągnąć sobie z niego jednego elementu!). Bardzo tę serię lubię i chciałabym kiedyś opisać wszystkie możliwe astrologiczne warianty randkowe ;)

W serii "Notatki o planetach" opisuję astrologię współczesną. Mimo mojego zafascynowania dawnymi technikami, nie uważam, że trzeba odrzucić humanistyczne podejście. Raczej połączenie obu jest najlepszym wyjściem.

Sporo miejsca poświęciłam astrologii elekcyjnej i horarnej, od czasu do czasu pojawiają się interpretacje horoskopów, a dawniej pisałam serię "Astrokalendarz", którą nieco zaniedbałam, ale z pewnością do niej wrócę.

Miłośnik astrologii znajdzie tu tematykę, która jest mało popularna i niszowa. Mam cztery planety w Wodniku i jeśli wszyscy o czymś piszą, to ja tego tematu raczej unikam ;)



Moi nauczyciele, którym wiele zawdzięczam i którzy przekazali (i wciąż przekazują) mi swoje doświadczenie, wiedzę oraz ogrom inspiracji to Jarosław Gronert (a. humanistyczna), Piotr Piotrowski (połączenie humanistycznej i tradycyjnej), John Frawley (tradycyjna). 

Uczyłam się również na szkoleniach Benjamina Dykesa (astrologia tradycyjna), Chrisa Brennana (hellenistyczna), Roberta Zollera (średniowieczna), Wojciecha Jóźwiaka (harmoniczna), Izabeli Podlaskiej-Konkel i Miłosławy Krogulskiej (humanistyczna). 

Ewa Braszko zaszczepiła we mnie zainteresowanie zaćmieniami na swoich wspaniałych warsztatach. 
Rafał Gendarz zapoznał mnie z podstawowymi technikami astrologii indyjskiej na swoim niesamowitym warsztacie.

Choć Robert Marzewski i Mirosław Aleksander Czylek nigdy formalnie nie byli moimi nauczycielami i nie wzięli ode mnie ani złotówki, to bardzo wiele mi pokazali, wyjaśnili i nauczyli, a przede wszystkim zainspirowali. Ten pierwszy szczególnie zasługuje na uwagę, bo to on jako pierwsza osoba spojrzawszy w mój horoskop powiedział, że z takim horoskopem, to powinnam być astrologiem. I zostałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Siddhādeśa , Blogger