sobota, 8 lipca 2017

Najgorszy horoskop elekcyjny, jaki widzieliście

Przekonałam się, że lekceważenie astrologii może mieć opłakane skutki. Na przykład takie, że coś pójdzie bardzo, bardzo źle, albo nie pójdzie wcale. Ale po kolei.
Prowadzę kilka różnorodnych stron internetowych. Kiedyś nie znałam dobrze astrologii elekcyjnej i niektóre powstawały bez wyboru odpowiedniej daty. Całkiem spontanicznie. Jedna z tych stron przetrwała do dzisiaj. Być może zawdzięcza to Saturnowi w koniunkcji z MC? Powolutku i wytrwale do przodu, może czasem pod górkę, może były mosty i ściany, które trzeba było pokonać, ale strona trwa. Obecnie ma nową nazwę i nowy horoskop. Miałam też taki moment w swoim życiu, że postanowiłam, że nie będę niewolnikiem astrologii (Wodnik przecież nie będzie niczyim więźniem, nawet ukochanej astrologii) i będę żyć spontanicznie, po prostu doświadczać rzeczywistości i płynąć ze strumieniem, a nie każdą rzecz sprawdzać w Uranii. Wtedy założyłam też stronę, która ma tytułowy najgorszy horoskop elekcyjny, jaki widzieliście.


Jako że mam Merkurego w Wodniku w koniunkcji z Jowiszem i w sekstylu z Uranem wpadam raz za razem na pomysły, które dosyć często wydają mi się genialne. Merkury w Wodniku tak ma, co zrobić. No i przyszedł mi do głowy pomysł, że stworzę stronę pod tytułem „Chaos kontrolowany”, która będzie o tematyce rozwojowej. Chciałam połączyć psychologię i ezoterykę tworząc teksty, z których osoby przechodzące przez trudny moment mogą czerpać inspiracje. Nawet taki był opis na fanpage'u facebookowym: „Dla ludzi na życiowym zakręcie”. Pojawiły się czytelniczki, dostałam wiele maili z podziękowaniami, aż mnie zaskoczył tak pozytywny odbiór. Bardzo mnie to ucieszyło.
Jednak strona przestała istnieć. Po kilku miesiącach wpadłam na kolejny genialny pomysł, że chcę mieć wszystkie moje strony w jednym miejscu i włączyłam ją do innej. Zlały się w jedno. Teraz widzę, że z takim horoskopem nie mogło być inaczej, mimo dobrego contentu, potencjału i czytelników, którzy zdążyli się zgromadzić.

Największe błędy
  • Księżyc w pustym kursie: to zapowiada opóźnienia, czasem brak postępu, problemy. Tutaj jest tuż przed zmianą znaku i nie tworzy żadnego aspektu. Słabiutko. Jest zresztą tuż przed przejściem do swojego znaku, więc to jest Księżyc niecierpliwy, pędzący do swojego domicylu co sił. W Bliźniętach jest jakby w takim swoim własnym XII domu, a zatem jego pozycja jest trochę słabsza, choć jeśli chodzi o komunikację i wymianę informacji to jest to dobre miejsce. Termy Saturna również nie pomagają. A jego władca jest w bardzo złej kondycji. Luna tworzy kwadraturę do ascendentu, co pokazuje zmienność, ktoś raz może być odbierany pozytywnie, za chwilę nie.
  • Słońce-Saturn-Merkury w koniunkcji z Antaresem: te planety połączone są koniunkcją, więc tworzą jakby taki mały zespół wzajemnych oddziaływań. To, że Merkury jest w ścisłej koniunkcji z tą gwiazdą stałą nie pomaga, zwłaszcza, że włada on władcą ascendentu (ale i są we wzajemnej recepcji). Mars z VII domu utworzył sekstyl do planet w Strzelcu – to czytelnicy najmocniej motywowali mnie do pisania. Gdy czytałam maile, w których kobiety dziękowały mi za teksty, czułam, że to, co robię ma sens i pisałam jeszcze więcej. Antares to transformacja, odrodzenie się jak feniks z popiołów – blog zmienił swoją formę, został włączony do innej mojej strony.

  • Słaby Merkury: Merkury jest naturalnym sygnifikatorem spraw związanych z pisaniem, więc powinien być wzmocniony przez znak, dom, aspekty z benefikami. W tym horoskopie jest osłabiony na wszystkie możliwe sposoby (w Strzelcu, domu upadającym, w kwadraturze z Neptunem i koniunkcji z Saturnem), dobrze, że nie ma retrogradacji, choć akurat może by to oznaczało, że strona powróci do życia, kto wie. A tak to padła martwa (Antares to w końcu gwiazda końca). Moje treści dosyć szybko znalazły swoich odbiorców i dostałam wiele pozytywnych komentarzy. Być może ta recepcja z Jowiszem nieco ratuje sytuację, a te osoby, do których artykuły były skierowane (na życiowym zakręcie) dobrze się odnalazły w tym, co chciałam im przekazać. Treści były pisane optymistycznym językiem (Merkury w Strzelcu), ale dotyczyły poważnych tematów (depresja, rozstania itd., Saturn dodaje powagi i karze spojrzeć na sytuację w sposób urealniający, podczas gdy Neptun daje pewne rozmycie i duchowy klimat). Merkury włada Księżycem i descendentem, czyli czytelnikami. Taka pozycja nie sprawiła, że ich nie było, ale to ja zakończyłam pisanie. Recepcja z Jowiszem tutaj pomaga i to jej ten blog zawdzięcza popularność, bo nic innego na to nie wskazuje.
  • Słaby Jowisz: jest on bardzo ważny w tym horoskopie, bo włada domem I i X, jak i planetami w domu IX. Oprócz separacyjnej kwadratury z Księżycem i kwinkunksu z Uranem nic specjalnego nie robi. No, jest na termach Marsa i gwieździe stałej, która nazywa się Denebola, a to nie jest szczególnie miłe (ma ona bardzo uraniczną naturę). Również pokazuje pewną nagłość, jaka tej stronie nieustannie towarzyszyła: powstała spontanicznie, choć mogłam wybrać dobrą elekcję, bo znałam już przecież reguły, zakończyła się z chwili na chwilę, gdy przyszedł mi lepszy pomysł.
  • Podkreślona jakość zmienna: wraz z Neptunem tworzącym kwadraturę do Planet w Strzelcu nie wróży to stabilnego rozwoju, a raczej chwiejność, zmienność, trudność w trzymaniu się pierwotnego planu.

Ten horoskop oddaje charakter bloga. Strzelcowy optymizm wyraził się jako pisanie luźnym językiem o ciężkich sprawach. Ascendent w Rybach to duże pokłady wrażliwości, trudnych doświadczeń, duchowości, przelane na bloga, a Księżyc w Bliźniętach w III domu chce się komunikować, ale tak, by każdy mógł z tego czerpać. Władca ascendentu w VI domu to precyzyjne ślęczenie i przygotowywanie się przed napisaniem każdego tekstu. A ci czytelnicy, którzy najbardziej za-rezonowali z treściami, to właśnie ten Merkury z Saturnem i Neptunem na Antaresie (taki był zamiar: „ludzie na zakręcie życiowym).

Zatem na co zwrócić uwagę w horoskopie elekcyjnym strony internetowej/bloga:
  1. wzmacniamy władcę ascendentu oraz domu X;
  2. czekamy na moment, gdy Merkury będzie w dobrej kondycji, dobrze, żeby tworzył aspekt z benefikiem, Merkury to w końcu naturalny sygnifikator wiadomości, informacji, pisania, komunikacji;
  3. wzmacniamy Księżyc i unikamy jak możemy jego uszkodzeń;
  4. zwracamy uwagę na Jowisza, bo on mówi o rozwoju strony;
  5.  jeśli chcemy zarabiać na owej stronie, to warto podkreślić II dom.

9 komentarzy:

  1. Wypadałoby dodać że Antares tworzy bardzo ścisłą opozycję do Aldebarana więc o Aldebaranie wypadałoby też wspomnieć i następnym razem też bo będzie ta opozycja trwała bardzo długo.Co prawda jest na kółku ale nie ma nic o tym napisane w opisie.Pewnie też przyłożył się trochę do tego wszystkiego bo był w opozycji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Opozycja jest zawsze, a Aldebaran nie robi istotnych aspektów, więc nie jest aż taki ważny.

      Usuń
  2. A najgorszy ten horoskop nie jest.Gorzej gdyby wynikało z niego że twórczyni nie spodoba się groźnym zwyrodnialcom co będą ją ścigać w celu torturowania i zamordowania.

    OdpowiedzUsuń
  3. "Słońce-Saturn-Merkury w koniunkcji z Antaresem: "

    Ja miałem w horoskopie wycieczki Saturn w koniunkcji ze Słońcem w 4 domu w opozycji do Algola.Efekt był niezbyt przyjemny(typowy dla Algola i Saturna-Saturn w 4 domu opóźnił powrót a dodatkowo przemarzłem-jak można się domyślić wyjazd odbył się w niezbyt ciepłej porze czyli na początku 2 połowy listopada).Chociaż nie można tego chyba uznać za horoskop elekcyjny bo nie opierałem się wtedy w sprawach wycieczek na astrologii i nie spodziewałem się tak dużych problemów.

    OdpowiedzUsuń
  4. To wtedy nazywa się to horoskopem wydarzeniowym, czyli horoskop który pokazuje moment jakiegoś wydarzenia. Trzeba uważać na takie układy planetarne :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam horoskopy 2 wygranych losów.Nie wiem czy traktować obydwa jak wydarzeniowe.1 na pewno bo nic nie ustalałem ale wygrałem dosyć sporo.2 przymusowo był wcześniej jednak w odróżnieniu od później kupionego był wygrany.Istotna różnica było to że w tym 1 (dodam że parę dni temu to robiłem)miał ascendent pod koniec znaku strzelca a następny na początku koziorożca w koniunkcji z Saturnem i sekstylu z Słońcem.A do tego planowałem zrobić z asendentem na początku koziorożca.Wyszło na to że to był zły wybór ale być może klops był z powodu półkwadratury Marsa do ascendentu i Saturna a to przegapiłem.A czy będzie robiony tu wywód na ten temat?Tu jest coś ale mocno niedorobione: http://astroportal.pl/index.php?id=38 .Nie ma bardzo wielu rzeczy opisanych.Np. jak powinni być ustawieni władcy.W pechowym miałem koniunkcje ascendentu z władcą w sekstylu ze Słońcem ale była tez półkwadratura z Marsem.Dodam ze w obydwu wygranych horoskop losu miał powiązania z elementami z mojego horoskopu związanymi z finansami.W tych 2 horoskopach Neptun był w 2 domu ale generalnie nie jest on czymś generalnie pozytywnym jako planeta raczej złoczynna.Jednak wygrana tym razem była dosyć skąpa.Dodam że Jowisz był w 11 domu.Ale jaka różnica w interpretacji jest pomiędzy horoskopem wydarzeniowym i elekcyjnym?I tamten był horoskopem wydarzeniowym ale też horoskopem wycieczki.A co do tego ostatnio wygranego losu-wcześniejsze ustawienie było dla mnie bardziej korzystne ale muszę zastanowić się dlaczego.

      Usuń
    2. Napisałem chaotycznie to żeby nie było niedomówień.1 los był wygrany ostatnio jak był ascendent pod koniec strzelca a ten poprzedni to dawno temu.2 los z tego samego dnia co ten ostatni wygrany był przegrany.

      Usuń
  5. A jeszcze dobrze by było dopisać co sprzyja wierze w teksty ze strony aby bez względu na brednie jakie by były wypisywane strona mogła zakasować Goebbelsa itp. profesjonalne elementy propagandowe.Czy w tym przypadku należy zwrócić uwagę na 9 dom i Neptuna i bez względu na to co by sprzyjało co jest najważniejsze?Dla mnie to jest ważne bo jak ja mówię coś to wielu twierdzi że to bzdury.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Siddhādeśa , Blogger