piątek, 30 września 2016

Taker poszukiwany

Taker poszukiwany
Taka sytuacja: zgubił się taker. I postawiłam horoskop horarny by zapytać gdzie może się znajodować. Niby ascendent na pograniczy znaku, ale tę zasadę omijamy i idziemy dalej. Syginifikator osoby pytającej to Mars w Koziorożcu, taker jest Jowiszem w Wadze. I uwaga: mamy aspekt między tymi planetami, zatem zagubiony sprzęt się odnajdzie. Koniunkcja ze Słońcem pokazuje, że taker był zasłonięty, przykryty czymś. Mimo, że na widoku, to jednak schowany. Jest gdzieś wysoko, na jakiejś półce.
I okazuje się, że był na półce w reklamówce (schowany). 

czwartek, 29 września 2016

Dzienniki gwiazdowe: Mars zmienia znak

Dzienniki gwiazdowe: Mars zmienia znak
Mars napada Hej, hej, Mars napada.
Dookoła ludzi gromada. Hej, hej,
Mars atakuje, żadnej litości nie czuje.
Hej, hej, Mars napada.
Owoce pracy naszej zjada.”

W końcu Mars wyszedł ze Strzelca. Nie wiem jak wy, ale ja odetchnęłam z ulgą. Co za dużo to nie zdrowo – już siedział w tym znaku od marca i zdążył uczynić z mojego życia telenowele brazylijską. Nawet nie pytajcie, bo muszę na to spuścić zasłonę milczenia. Z łagodniejszych rzeczy atak psa, awaria spłuczki, zapalenie okostnej, wkurzenie, to kilka haseł, które na zawsze już kojarzyć mi się będą z Marsem. Inne wolę przemilczeć, bo musiałoby paść kilka niecenzuralnych słów. 

Oczywiście Mars mi dokuczył z kilku różnych powodów. Po pierwsze pełni bardzo ważną rolę w moim solariuszu 2016, więc mimo relokacji na czas urodzin do innego miasta nie uniknęłam bycia naznaczoną tą waleczną energią. Druga sprawa to progresje, gdzie Księżyc dość długo zbierał się do kwadratury wobec tej ognistej planety. I trzecia sprawa: mam w Strzelcu trzy planety, ascendent i kilka ważnych arabskich punktów, które to zostały uruchomione poprzez ów tranzyt. Tak że „yoopiikayay”.
Czego możemy się spodziewać po Marsie w Koziorożcu? Będzie przebywał w tym znaku od 27 września do 9 listopada. I oczywiście nie możemy się spodziewać, że będzie siedział tam grzecznie i spokojnie. Na początku miesiąca utworzy kwadraturę do Jowisza, potem Merkurego, a na końcu Urana. Czyli najpierw nadmiar energii i nadaktywność, potem, w środku miesiąca spięcia i nieporozumienia, a na koniec jakieś nagłe zwroty akcji. Oczywiście to w wielkim uproszczeniu, bo przecież nie samym Marsem człowiek żyje, więc po kolei:

01.10 mamy nów w Wadze. Słońce, Księżyc i Jowisz w koniunkcji tworzą wesołe miasteczko lubiące towarzystwo, wygodę i kompromisy. Gdyby nie kwadratura Marsa i Plutona byłoby słodko i przyjemnie, a tak, to jakaś frustracja wisi w powietrzu, jakby jakaś osoba miała przyjść na przyjęcie i zepsuć całą zabawę (na szczęście to nie jest mocny aspekt). Te kwinkunksy Neptuna dodatkowo pokazują, że możemy nie oceniać sytuacji właściwie, nie dostrzegać czegoś ważnego. Hasłem przewodnim tego nowiu powinien być: balans. Dobrze robić to, co było zaniedbane, zająć się sferą, która miała najmniej uwagi, żeby przywrócić harmonię i równowagę. Nie robić nic zbyt skrajnego, bądź radykalnego – zachowanie umiaru i odnalezienie wewnętrznej harmonii jest czymś, na czym warto się skupić. Chillax.
05.10 to kolejny istotny dzień, bo Mars utworzy wspomnianą kwadraturę z Jowiszem. Działajmy! Dobry dzień by pójść na siłownie, pobiegać, albo zabrać się za jakiś projekt wymagający dużych nakładów energii. 07.10 do Wagi wejdzie Merkury i dołączy do owej kwadratury.
11.10 Merkury w koniunkcji z Jowiszem atakowane przez Marsa. Dzień, w którym dobrze odnajdą się osoby lubiące wymianę, komunikacje i obwieszczanie czegoś światu. Byle nie popaść w zbytnią waleczność przy tym. Czas dobry dla wszystkich ludzi pióra, słowa i negocjacji. Dobry moment na ważne rozmowy, jednak należy uważać by nie być zbyt ostrym i bezpośrednim, bo hamulce mogą puszczać i możemy powiedzieć o kilka słów za dużo. 

16.10. Elektryzująca pełnia, o której można powiedzieć wiele, ale na pewno nie to, że będzie nudno. Mars z Plutonem dostarczą mocnych wrażeń, Uran z Księżycem dadzą chęć by zrobić coś całkiem innego niż dotąd, a opozycja Słońca z Uranem może wzmagać tendencje by zrobić wszystko po swojemu i nawet zbalansowana Waga nie pomoże ujarzmić tych nadaktywnych energii. Co może dać ogromna chęć bycia liderem z koniecznością pracy grupowej? Bo tak główne energie owej pełni się właśnie rysują. Dużo energii, optymizmu, entuzjazmu. Gdy pojawią się pomysły może być chęć by od razu je wcielać w życie. Świetny czas by zająć się sportem, pojechać na jakąś nietypową wycieczkę. Jako, że jest to bardzo Marsowa pełnia, a Mars lubi rywalizacje, dobrze jest to konstruktywnie wykorzystać robiąc to, co wymaga jakiegoś rodzaju walki i współzawodnictwa.
18.10 Wenus wchodzi do Strzelca. Zatem czas gdy może pojawić się więcej beztroski w sprawach sercowych (przynajmniej póki nie spotka się z Saturnem).
19.10 Mars utworzy koniunkcje z Plutonem, więc atmosfera może się zrobić gęsta, napięta i mniej przyjemna. Ambitne osoby mogą czuć wzmożoną chęć do wykazania się.
30.10 Nów w Skorpionie, na dodatek w koniunkcji z Merkurym i w trygonie do Neptuna. Jeśli zajmujecie się kontaktem z duchami, to macie szansę się wykazać. Wszelkie tabliczki ouija, czy inne media potrzebne do komunikacji z innym wymiarem mogą się przydać. Dzień, w którym wrażliwość będzie wyostrzona. Czas, by pozwolić odejść temu, co nie służy i przejść duchową transformację.
09.11. Mars wkracza w znak Wodnika. Ale to już całkiem nowa historia. 




środa, 28 września 2016

Dzienniki gwiazdowe: Dodekatemorion

Dzienniki gwiazdowe: Dodekatemorion
Dzienniki gwiazdowe:
Dodekatemorion

Rozpoczynam nowy cykl na tym blogu, w którym mam zamiar dzielić się swoimi spostrzeżeniami, ciekawostkami, przemyśleniami związanymi z tym, że coraz mocniej zgłębiam astrologię. Nazwałam cykl „Dzienniki gwiazdowe”, bo będą to dzienniki uczennicy, która intensywnie poznaje teorię i praktykę tej królewskiej nauki o gwiazdach i innych ciałach niebieskich. Po dwóch latach nauki astrologii wciąż czuję, że tyle jest do poznania i zgłębienia! I być może osoby bardzo zaawansowane nie znajdą tu inspiracji, jednak osoby, które wciąż zgłębiają astrologię mogą być zainteresowane i pomyśleć sobie: „wow, to jest bardzo ciekawe”. W najbliższym czasie, jak Buddha da, zajmę się takimi tematami jak: system domów, trzecim domem, Księżycem... ech, mam sporo pomysłów na kolejne posty, ale na razie tyle jeśli chodzi o wstęp, przywitanie się i zapowiedzi. Przejdźmy do konkretów.
Indusi uwielbiają dzielić astrologiczne kółko (czy może raczej kwadrat) na wiele różnych części. Jednym ze sposobów podziału jest zrobienie z 30° znaku dwunastu małych znaków wynoszących 2½°, i.e. dwadasams. Jednakże nie tylko Indusi lubili dzielenie, bo już Babilończycy pierwsi wymyśli, że można by zrobić w jednym znaku cały zodiak dzieląc go na 12. Ta swoista astrologiczna incepcja, zodiak w zodiaku, nazywana była przez nich zittu. I zarówno u Porfiriusza, jak i Doroteusza oraz innych dawnych astrologów można znaleźć wzmianki o tego typu podziałach.
Nieobce było to również arabskim astrologom takim jak Alcabitius i Abu Ma'Shar. Abu al-Saqr Abd al-Aziz Ibn Uthman Ibn Ali al-Qabisi l-Mawsili, inaczej Al-Qabisi, bądź Alcabitius, to arabski astrolog i matematyk żyjący w Aleppo w X w. Abū Maʿshar, czy w bardziej zlatynizowanej formie Albumasar był astrologiem, matematykiem i filozofem żyjącym na przełomie VIII i IX w w okolicach Iraku. Tym, co mnie zaskoczyło był fakt, że stosowali identyczny podział, jaki znany jest każdemu szanującemu się astrologowi indyjskiemu – dwadasamsy. Wspomnieli o tym w takich pracach jak „Great Introduction To The Science of The Stars” [IV.18.1027-41], jak i w „Abberviation of The Introduction” [IV.32-33], a Alcabitius w „Introduction To The Science of Astrology” [IV.15]1.W naszej współczesnej zachodniej astrologii również obecny jest ten podział, a o jego powszechnym stosowaniu może świadczyć to, że jest nawet taka opcja w Uranii.
Dwadasamsa oznacza dosłownie podział na 12 części2, a hellenistyczni astrologowie używali nazwy dodekatemorion. Według Abu Ma'shara kluczowe było to czy owa część jest beneficzna, czy maleficzna, gdyż determinowało to, czy planeta będzie działać w sposób korzystny, zgodny z własną naturą, szczęśliwy, czy wręcz przeciwnie. Alcabitius zaznacza, że dodekatemoria benefika przynosi bardzo pomyślny rozwój wydarzeń i wzrost dobra.
Walentiusz Walens używa dodekatemorii do rektyfikacji horoskopu i ustalaniu ascendentu, oraz do ustalania gdzie wypadała syzygia3.
Czy warto ich używać i dzisiaj? Jarosław Gronert pisze: „Praktyka astrologicznych interpretacji nakazuje zwrócenie większej nawet uwagi na umiejscowienie planety w dwadasamsie niż w dekanacie!”4. Zaleca używanie ich zarówno w progresjach, jak i w tranzytach wolnych planet.
Czy u mnie działają? Gdy mój progresywny Księżyc, który jest w Rybach, wszedł do dwadasamsy Byka, miałam czas bardzo zdrowego odżywiania. Jadłam dużo świeżych, ekologicznych warzyw, upiekłam marchewkowe ciasto i ciasteczka owsiane z mąką kokosową. Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie to, że nigdy nie gotuję! A akurat gdy Księżyc wszedł do dwady Bliźniąt znudziło mi się wypiekanie ciast i zajęłam się czymś innym. Moje progresywne Słońce niedawno weszło do dwady Wagi, w której urodzeniowo jest mój X dom. I teraz sprawy zawodowe stały się dla mnie bardzo istotne. Gdy było w dwadzie Panny siedziałam nad starożytnymi sanskryckimi tekstami i zastanawiałam się nad słynnym “yogaś citta-vṛtti-nirodhaḥ”, ale też mocno koncentrowałam się na rozwoju, czyli typowo IX domowa aktywność (medytacje, szałasy potu i tai chi). Gdy progresywne Słońce weszło do dwady Lwa poczułam w sobie ambicję i chęć by zająć się naukową karierą. Oczywiście i inne znaki na niebie potwierdzały te zmiany – tranzyty, aspekty itd., itp. 
Moja znajoma miała przez kilka lat progresywne Słońce w dwadzie Strzelca (urodzeniowo ma asc w Strzelcu i Jowisza w IX d.) - spędziła ten czas podróżując po świecie, studiując (kursy dodatkowe, studia dzienne, nauka języków, ucząc się wspinaczki, fotografii, szycia, pracując z chorymi ludźmi - dużo tego, jak to z Jowiszem bywa), rozwijając się (towarzyszyły temu m.in. tranzyty Urana, więc ogólnie sporo takiej energii do robienia nowych rzeczy, ale fajnie ta dwada Strzelca pokazuje chęć by jak najwięcej zwiedzić, zobaczyć, jak najdalej dojechać). Wcześniej, gdy prog. Słońce było w dwadzie Skorpiona nie podróżowała na taką skalę. Całkiem niedawno pr. Słońce przeszło do dwady Koziorożca - ciekawe jak to się zamanifestuje. Zapytałam jej czy odczuwa jakąś zmianę. Odpowiedziała: Nie wiem, teraz się skupiam na tym, żeby zarobić. Koziorożec it is.

 
1B. Dykes, Introduction To Traditional Astrology By Abu-Ma'shar & Al-Qabisi, The Cazimi Press, Minneapolis 2010.
3 V. Valens, Anthologies.
4J. Gronert, Astrologia od początku, Pabianice 2007.
5.P.Piotrowski, Reguły astrologii tradycyjnej, Białystok 2011.
Copyright © 2016 Siddhādeśa , Blogger