sobota, 20 sierpnia 2016

Księżyc w Baranie

Księżyc w Baranie
Dziś o godzinie 21.18 Księżyc wejdzie do znaku ognistego Barana i posiedzi tam aż do 22.08 do godziny 23.22. Tak położona Luna obdarza zastrzykiem energii, ale należy uważać by nie wpaść w irytację i gniew. Dlatego zamiast kawy lepsza będzie zielona herbata, a zamiast piwa jogging. To dobry czas na działania wymagające refleksu, przebojowości, pewności siebie. Sprzyja rywalizacji i aktywnym działaniom, oraz wyjściu poza rutynę i utarte schematy. Dobry czas na wdrażanie w życie nowych projektów.

Niedziela: Księżyc w trygonie z Marsem i Saturnem; wieczorem kwadratura z Plutonem.
Dobry czas na romansowanie, bo ten ognisty układ doda energii, a Saturn trwałości i odpowiedzialności. Idealny dzień na spotkania towarzyskie i sport. Chociaż wieczorna zmiana aury może przynieść jakieś cięższe emocje. Pamiętajcie o zdrowym wyrażaniu gniewu.

Poniedziałek: Księżyc w koniunkcji z Uranem, w kwinkunksie z Wenus i Merkurym i Jowiszem, Słońce w trygonie z Księżycem; a o godz.18.40 wchodzi do znaku Panny.
Merkury z Jowiszem i Wenus w Pannie sprzyja pisarzom, dziennikarzom, redaktorom. Dobry czas na poprawianie i redagowanie tekstów, czy w ogóle pisanie. Zwłaszcza, że Uran z Księżycem może przynieść jakieś niekonwencjonalne pomysły i rozwiązania. Idealny dzień na pracę intelektualną, czy związaną z reklamą, albo uczenie się. Urzędowe sprawy mogą pójść dobrze, gdyż koniunkcja z Wenus doda dyplomacji i umiejętności rozmawiania z innymi, a także sprzyja szukaniu pokojowych rozwiązań.


środa, 17 sierpnia 2016

Jakie książki astrologiczne warto przeczytać?

Jakie książki astrologiczne warto przeczytać?
Początkujący adept astrologii widząc ogromną ilość różnorodnych podręczników do tej królewskiej nauki może popaść w pomieszanie i dostać zawrotu głowy. Zwłaszcza, że może nie być świadomy, że nie ma jednej astrologii, a raczej wiele różnych astrologicznych ścieżek. Mamy astrologię współczesną, która nie jest wcale taka jednorodna jak mogłoby się wydawać. W jej obrębie nawet możemy się spotkać z takimi podejściami, w których odrzuca się tradycyjny podział na XII domów. Z kolei tradycyjna najczęściej dzieli się na okresy, w których powstawały teksty źródłowe. Np. ktoś zostaje tradycyjnym astrologiem hellenistycznym. Jednak najczęściej tradycyjni astrologowie po prostu odwołują się do dawnych pism i uważają, że tylko Bonatti, czy Ptolemeusz, reszta to już nie warto. Część astrologów łączy oba podejścia, albo bierze sobie trochę z tradycyjnej, trochę ze współczesnej. Widać zatem, że świat astrologii jest bardzo różnorodny. Oto lista książek, które uważam za dobre podręczniki, które warto przeczytać by ten świat astrologii poznać i zrozumieć.

Astrologia współczesna ogólnie:
  1. Jarosław Gronert „Astrologia od początku”. Bardzo dobry podręcznik. Jest w nim sporo informacji podstawowych, takich jak opisy znaków, więc ładnie wprowadza, wyjaśnia, świetna książka.
  2. Alexander von Pronay „Zarys astrologii urodzeniowej”. Klasyka gatunku.Zawiera wszystkie podstawowe informacje niezbędne do tego by zinterpretować horoskop.
  3. Krystyna Konaszewska-Rymarkiewicz. Czytam i lubię. Skondensowana wiedza i dużo informacji – przydaje się często. Napisała chyba na każdy możliwy temat, więc nie wymieniam jednej książki, bo warto zajrzeć do wszystkich.
  4. Tracy Marks „Astrologia głębi”, „Sztuka interpretacji kosmogramu” - świetne teksty pomagające lepiej zrozumieć horoskop. Bardzo psychologiczne, głębokie. Warto. Dzięki niej lepiej zrozumiałam Księżyc. W jej książkach jest dużo ćwiczeń i nacisku na praktykę, a nie sama sucha teoria. Dla osób, które chcą iść w stronę astrologii humanistycznej must have.
  5. Stephen Arroyo „Podręcznik interpretacji astrologicznej” - prosty, łatwy język, wszystkie niezbędne podstawowe informacje. Dobre wprowadzenie do nauki astrologii.
  6. Miłosława Krogulska/Izabela Podlaska-Konkel „Podręcznik astrologii” - dobra książka, w której w prosty i przystępny sposób podane są wszystkie niezbędne informacje do tego by zinterpretować horoskop.
  7. W. Jóźwiak „Astrologia samopoznania”. Polecam każdemu, kto chce nauczyć się całkiem innego spojrzenia na astrologię. Nauka w Astro-akademii dała mi bardzo dużo, bo zrozumiałam, że do astrologii należy mieć otwarty i krytyczny umysł, a nie bezkrytycznie łykać wszystko co się nawinie. A książka jest wyśmienitym podręcznikiem, który prezentuje całkowicie indywidualne podejście do interpretacji horoskopu.
  8. Bill Tierney „Dynamika aspektów”. Ta pozycja pomogła mi wiele rzeczy lepiej zrozumieć. Szczególnie nie-aspektowane planety i trudne figury planetarne, takie jak „Palec Boży”. Polecam.
    Astrologia tradycyjna, opracowania w języku polskim:
  9. John Frawley „Podręcznik astrologii horarnej”, „Rzeczywista astrologia”. Ta pierwsza to najlepszy podręcznik do astrologii horarnej (chociaż czeka na uaktualnienie). Ta druga to świetna pozycja pomagająca rozeznać się w astrologicznym świecie i zrozumieć dlaczego astrologowie tradycyjni odrzucają część planet i są tacy, jacy są. Jeden z najważniejszych dla mnie astrologów, bo mocno zmienił mojej podejście do tej sztuki prognozowania! Recenzja tu: recenzja
  10. Piotr Piotrowski „Astrologia tradycyjna” - skondensowane informacje na temat tradycyjnej astrologii, opisy najważniejszych technik, dużo astrologii elekcyjnej. Doskonała pozycja, którą każdy astrolog tradycyjny powinien mieć.
  11. Erik van Slooten “Klasyczna interpretacja horoskopu”. W tej malutkiej książeczce można odnaleźć wszystkie podstawowe informacje dotyczące interpretacji horoskopu w duchu astrologii tradycyjnej. Ładnie porządkuje wiedzę i pokazuje jak ugryźć ten ciężki temat, jakim jest dawna astrologia. 
     
    Astrologia tradycyjna po angielsku oraz teksty źródłowe i ich opracowania:
  12. Benjamin N.Dykes „Using Medieval Astrology” - tak dobrego podręcznika dawno nie czytałam. Doskonałe kompendium. Jest w nim wyjaśnione wszystko co tradycyjny astrolog musi wiedzieć.
  13. Benjamin N.Dykes „Introduction To Traditional Astrology By Abu Ma'Shar & Al Qabisi”. Tekst źródłowy z komentarzem. Nie jest to łatwa lektura, ale to must have dla astrologów tradycyjnych.
  14. Book of Nativites” Masha Allah (przetłumaczoną przez Roberta Handa),
  15. Practical Guide To Hellenistic Astrology” Josepha Crane'a,
  16. On The Judgment of Nativities” Antoniusa De Montulmo,
  17. The Search of The Heart” Hermanna z Karyntii (tłum. B. Dykes),
  18. Persian Nativities III. On Solar Revolutions” Abu Mashara (tłum. B. Dykes),
  19. Rhetorius The Egyptian” (tłum. J. Holden),
  20. Carmen Astrologicum” Doroteusza z Sydonu (tłum. D. Pingree).
  21. Ptolemeusz „Tetrabiblos”. Ta pozycja nikogo nie powinna dziwić, bo to po prostu klasyka. Mamy tłumaczenie na język polski.
  22. Benjamin N.Dykes tłum. „Bonatti on Nativities. Jest to tłumaczenie tekstu G. Bonattiego, astrologa z XIII w., w którym to opisuje różne techniki interpretacji urodzeniowego horoskopu.
  23. Robert Zoller „Tools and Techniques of Medieval Astrologer”, pierwsza część dotyczy zapłodnienia, ciąży, długości życia. Część druga opisuje dyrekcje. A trzecia dotyczy astrologii horarnej i elekcyjnej. Głównie są to nauki G. Bonattiego. 
    Co potem?
  24. Robert Hand „Planets in transit. Life Cycles For Living”. To książka, do której sięgam bardzo, bardzo często. Mój ulubiony podręcznik do tranzytów.
  25. Vivian E.Robson „Astrologia elekcyjna”. Świeżo wydany przez PTA dobry i zwięzły przewodnik po astrologii elekcyjnej.
  26. Alexander Von Pronay „Zarys astrologii porównawczej”. Dobry wstęp do synastrii. Może Von Pronay jest nieco suchy, ale sporo można z tej książki wynieść i dalej zgłębiać temat.
  27. William Lilly „Christian Astrology”. 556 stron. Klasyczna pozycja do astrologii horarnej. Dokładnie i szeroko opisane zasady i pytania do konkretnych domów. Must read.
  28. Stephen Arroyo „Cykle życia i związki interprersonalne”. Teksty tego pana są bardzo dobre, ponieważ pisze łatwym językiem. Nie powtarza schematów, a raczej przekazuje wiedzę opartą na swoim doświadczeniu. Bardzo polecam.
  29. Leon Zawadzki „Ariadna. Wyrocznia”, „Adriana. Misterium”, „Adriana. Labirynt”, „Astrolog”. Są to pozycje wybitne, niełatwe i bardzo głębokie. Nie można ich ominąć!
    Astrologia mundalna
  30. Jarosław Gronert "Kosmiczne uwarunkowania w dziejach Polski. 1920 bitwa pod Warszawą. Chwała bohaterom!". Doskonała pozycja dotycząca astrologii mundalnej. Dużo historii i jeszcze więcej astrologii!


wtorek, 16 sierpnia 2016

Pełnia w Wodniku (18.08.2016)

Pełnia w Wodniku (18.08.2016)
Aspekty i układy: palec boży (Uran w sekstylu do Księżyca, obie planety utworzą kwinkunksy do Jowisza); Merkury, Jowisz (na Deneboli) i Wenus w Pannie; Mars utworzy koniunkcję z Saturnem (na Antaresie); Saturn w kwadraturze do Neptuna, Mars w kwadraturze do Neptuna, Uran będąc w koniunkcji z Prozerpiną utworzy trygon do Słońca.

Dla osób mniej zaznajomionych z astrologią pełnia to czas, gdy Księżyc jest piękny i jeśli jest się w związku, można wówczas urządzić sobie romantyczny spacer nad brzegiem morza. Ale gdy ktoś pozna nieco astrologię, to widzi, że pełnia jest momentem kiedy Księżyc tworzy aspekt wobec Słońca zwany opozycją, a towarzyszy temu szereg innych układów. 18.08. 2016 będziemy mieli do czynienia z półcieniowym zaćmieniem Księżyca (niewidoczne u nas). Czy pełnia to dobry czas na rytuały? Zależy jaka. Podczas tej pełni można jakiś wykonać pod warunkiem, że słowem kluczem będzie: transgresja. Tej pełni zdecydowanie patronuje Uran, więc jeśli macie ochotę na rewolucję, porzucenie strefy komfortu, starych schematów, nawyków, to takie rytuały można robić. Ale ostrożnie, bo to czas dziwny, nie do końca pozytywny. Gdy granice są rozmyte, Saturn jest słaby, rewolucja może pójść w całkiem nieprzewidywalnym kierunku.
Podczas tej pełni można poczuć w sobie nową, buntowniczą energię, odwagę by coś zainicjować, zmienić, stawić czoła jakimś nowym wyzwaniom. By całkiem pójść na przełaj i porzucić utarte koleiny (Mars w koniunkcji z Saturnem na Antaresie). Mogą się pojawiać całkiem niekonwencjonalne pomysły na spędzenie czasu, albo spotkanie się z jakąś osobą, która ma nietypowe podejście do rzeczywistości. Jednak można odczuć napięcie i nerwowość, więc to nie jest dobry czas na sprawy urzędowe, formalne, biurokratyczne. Czas sprzyja osobom spontanicznym, które szukają swojej autentyczności, nawet jeśli są odbierani jako dziwni. Palec boży wskazuje na to, że to szczególna pełnia. Jego ogniskiem jest Jowisz w Pannie, który tworzy koniunkcje z Merkurym i znajduje się na gwieździe stałej (Deneboli). Może element wiary, dobroci, bycia dla innych, przekonań religijnych, duchowej ścieżki zostanie mocniej zaakcentowany. Denebola ma naturę Urana (a według dawnych astrologów Saturna i Wenus). Uważajmy by się z nikim nie pokłócić, by trzymać nerwy na wodzy, relaksować się. To również zapowiedź ekscytujących wydarzeń (ale jak bardzo ekscytujących?). Dobrze nie prowokować nikogo, ani nie przesadzać z niczym. Nie róbcie niczego głupiego!
Jako, że również Prozerpina ma swój udział w tej wodnikowej pełni, zaznaczy się również kwestia posiadania i finansów. Może pojawią się jakieś odkrywcze pomysły związane z zarabianiem? 

To dobry czas
  • by znaleźć sposoby na wyrażenie swojej indywidualności.
  • Dla informatyków, programistów, pracę z komputerem, urządzeniami elektrycznymi.
  • Na nowatorskie pomysły i rozwiązania.
  • Rytuały związane z transgresją.
  • Akceptacje siebie w pełni bez udawania.
  • Spotkanie z ludźmi o otwartych umysłach, którzy myślą podobnie jak Wy, inspirują, są przyjacielscy, otwarci, z którymi się dobrze czujecie.
  • Bycie outsiderem.
  • Małą rewolucję, zmienienie tego, co wam nie służy, czego macie już dość.

czwartek, 4 sierpnia 2016

Wielki powrót Urana

Wielki powrót Urana
„Kiedy życie daje Ci cytryny... weź je, bo w końcu są za darmo.” Oto motto dzisiejszego posta, którego sponsorem jest Uran. Uran, gdyż to właśnie on jest najbardziej nieprzewidywalną planetą, której tranzyty są jedną wielką kinder niespodzianką. Bo to on wprowadza chaos, niepokój, zamieszanie, wyrywa drzewa z korzeniami i zmusza nas, żebyśmy weszli na inną drogę, skierowali się ku innym osobom, albo daje nam coś, czy tego chcemy czy nie. 

Bywa tak czasem, że wydaje się, że wszystko się sypie. W rzeczywistość wkrada się totalna nieprzewidywalność, chaos, nie można niczego zaplanować, bo każdy dzień niesie nowe zaskoczenia i zwroty akcji. To, co było ostoją już nią dawno nie jest. Związek się kończy w atmosferze wielkiej burzy i masakry. W pracy niestabilnie i nikt nie wie czy zakład przetrwa do kolejnego roku. Nie ma gdzie mieszkać. Albo w ogóle jakieś różne inne tego typu wydarzenia, tylko, że wszystko naraz. Dostajesz po dupie niczym masochista z niemieckiego pornosa. I nie masz pojęcia kiedy to się skończy, bo nawet nie wiesz kiedy się zaczęło. Nagle dzieje się wszystko, a świat wywraca się do góry nogami. Poznaj Urana. I najlepiej się z nim zaprzyjaźnij, bo jeśli masz właśnie jego tranzyty, to może się okazać, że czeka Was długa wspólna podróż pełna niespodzianek.


Co zrobić, jak żyć, gdy spotkało to właśnie Ciebie? Płyń ze strumieniem. Wyłącz analizowanie, myślenie, próbę skontrolowania całej sytuacji i nakreślenia planu. Zapomnij o jakichkolwiek planach. Rozśmieszysz tylko Urana. Po prostu płyń ze strumieniem. Płyń z falą wydarzeń. Nie myśl, nie analizuj, nie wal głową w ścianę, nie wyrywaj sobie z niej włosów. Płyń ze strumieniem i zaufaj Kosmosowi, że to Cię gdzieś prowadzi. Że przyjdzie spokój, bezpieczeństwo, rozwiązanie. Odpuść wszystko. Bo tylko stracisz energię na niepotrzebne martwienie się. Buddyjski mistrz, Szantidewa, napisał w swoim słynnym tekście „Ścieżka bodhisattwy”: 

Po co się martwić,
Jeśli wszystko można jeszcze naprawić?
Po co się martwić,
Jeśli niczego naprawić już nie można? 

Tracenie energii na niepotrzebne zamartwianie się nie jest ciekawą czynnością (mówię to ja, Saturnik!). Dlatego bardzo dobrze jest nauczyć się zarządzania myślami. Jeśli coś nas mocno niepokoi, to dobrze jest spróbować przekierować uwagę na coś innego. Zmienić temat, zająć się czymś (uważając jednak by nie stało się to ucieczką od problemów). Obiecać sobie, że pomartwisz się tym jutro, a dziś będziesz dla siebie dobry i odpoczniesz od tego. Odłóż myśli na później – zobaczysz, że świat się nie zawali, jeśli pomartwisz się czymś jutro, a nie teraz! Uświadom sobie, że to tylko myśli, raz są, raz ich nie ma, po co się do nich przywiązywać i coś tak wałkować w kółko, jak można odpuścić? Zwłaszcza, że za danymi myślami idą emocje, pojawia się niepokój, smutek, irytacja. Pozwól myślom przepłynąć. Umysł też potrzebuje odpoczynku, nie tylko ciało. Kiedy ostatni raz dałeś mu odpocząć od nadmiernego martwienia się, katowania siebie samego, zbytniej krytyki? 

Mówią, że można się przygotować na Urana przez praktyki magiczne, bo to planeta magii. Zapewne. Nie zaszkodzi spróbować. Byle bez lgnięcia, bez tego lęku, który obezwładnia. To jest lekcja puszczania, uwolnienia umysłu ze wszystkich stresów, lgnięć, od bycia control freakiem. Po prostu puść wszystko i idź ze strumieniem wydarzeń. Może Kosmos Cię zaskoczy. Warto zaufać i puścić myślenie. Nie oceniać tego, co się pojawia. Przy Uranie, czy w ogóle sytuacjach nieprzewidywalnych i dynamicznych, dobrze jest zakotwiczyć się w teraźniejszości poprzez medytację. Oraz nauczyć się relaksu. I pamiętaj, że Kosmos lubi równowagę - po każdym ciężkim tranzycie, musi przyjść jakiś miły i lekki. Chyba, że masz w sobie jakiś program do autodestrukcji, ale to temat na całkiem inny post.
 O zarządzaniu myślami pisałam już trochę na 44odcienietarota --> 
  1. Saturniku powstań z kolan
  2. Higiena umysłu


Copyright © 2016 Siddhādeśa , Blogger