czwartek, 7 września 2017

Czy dojdzie do podpisania umowy?

Czy dojdzie do podpisania umowy?
Kobieta poszukuje mieszkania w Warszawie. Znalazła idealne i bardzo chciała, aby doszło do podpisania umowy.

Właścicielka powiedziała, że chciałaby porozmawiać ze wszystkimi kandydatami i pod koniec tygodnia da odpowiedź. Działo się to w poniedziałek. Kobieta była zdecydowana, żeby od razu podpisać papiery, ale musiała poczekać na decyzję. Ciekawa wyniku sprawy poprosiła o horoskop horarny i oto, co wyszło.

Pytający: Jowisz w Wadze na termach Wenus: chciałaby, żeby było to wygodne mieszkanie, ładne, w przyjemnej okolicy, otoczone zielenią.
Właścicielka: Merkury w Lwie w VIII domu – zapewne się stresuje i martwi, czy uda się jej znaleźć odpowiednią osobę. Na termach Marsa: myśli bardzo dużo o swoim mieszkaniu i na pewno jest dla niej ważne, cenne i nie chce go oddać w niepowołane ręce.
Mieszkanie: Mars w Pannie: jest ono w dobrej lokalizacji, czyste, ładne, eleganckie, dobrze wyposażone.

Brak aspektu między Jowiszem a Merkurym, to wskaźnik, że nic z tego nie będzie. Drugi - Księżyc separuje od Merkurego i Marsa, było oglądanie mieszkania i to by było maksimum w tej sprawie. Trzeci wskaźnik na nie – Uran na IC, antiscion Marsa i Merkurego na owej planecie. To mnie zastanowiło, bo mówi o czymś niespodziewanym. Zatem musiało pojawić się jakieś zaskoczenie i nagły zwrot akcji. I było – właścicielka nie zadzwoniła pod koniec tygodnia, tylko zaraz następnego dnia. Powiedziała, że trafił się chętny do wynajmu na najbliższe kilka lat (pytająca jedynie na rok), więc ona chce z nim podpisać umowę. 
Uran na osi może bardzo przyśpieszyć akcję!

poniedziałek, 4 września 2017

Gdzie jest kotka?

 Gdzie jest kotka?

Mój znajomy poprosił o horoskop horarny, ponieważ jego ukochana kotka od 24 godz się nie pokazywała w domu. Było to do niej niepodobne, bo jak już wychodziła, to jedynie na chwilkę, zatem się bardzo zmartwił, zwłaszcza, że kotka była już wiekowa.

Merkury w Baranie to mój znajomy. Kotka – Saturn w Strzelcu w domu IV. Saturn w Strzelcu jest władcą troistości i to tyle, jeśli chodzi o godność, ale mogło być gorzej. Dom IV i retrogradacja są bardzo pozytywnym wskaźnikiem sugerującym, że zwierzę wróci do domu całe i zdrowe.
Mamy jednak Księżyc w Skorpionie, na termach Marsa, na trasie spalonej, w domu trzecim – takie położenie skojarzyło mi się z tym, że zwierzątko schowało się w jakiejś ciemnej piwnicy sąsiadów, albo u kuzynów. Mogła tam zawędrować, wślizgnąć się przez okienko i utknąć.
Wróćmy jednak na chwilę jeszcze do Saturna – zbliża się on do trygonu z Merkurym. I siedzi w IV domu. To bardzo mocno wskazuje, że ta historia nie zakończy się dramatem. Merkury w domu VIII – mój kolega bardzo bał się o kotkę. Widać było, że się znajdzie, pytanie tylko kiedy. Jako, że był aspekt aplikacyjny między Merkurym a Saturnem, a Księżyc zbliżał się do utworzenia opozycji ze Słońcem, powiedziałam mu, że kotka znajdzie się szybciej niż mu się wydaje. Może nie było to zbyt precyzyjne określenie czasu, ale on już miał w głowie najczarniejsze myśli i taka informacja mu wystarczyła. Dodałam, że znajdzie ją ojciec (Księżyc idzie do Słońca) i tak też było następnego dnia od zadania pytania. Kotka niestety nie przyznała się, gdzie była i nie udało się zweryfikować czy trop z piwnicą był dobry.


wtorek, 1 sierpnia 2017

Lunariusz majowy

Lunariusz majowy

Tym, co najbardziej przykuwa uwagę w tym lunariuszu jest Księżyc na MC w trygonie do Słońca w I domu. Jedynie Księżyc jest osłabiony (a może to to nie jest wcale osłabienie, tylko podkręcenie?) kwadraturą z Uranem. Ten miesiąc był dosyć istotny pod wieloma względami.

Słońce i Księżyc w trygonie symbolizują działanie zgodne z tym, czego się pragnie (emocje i wola są zintegrowane), z tym, co mówi intuicja. Położenie tych planet w domach kątowych wskazuje, że było sporo przestrzeni do decydowania o sobie w sposób, który sprzyja sprawom rozwoju, kariery, pieniędzy, zawodu, ale i pokazania się szerszemu gronu. Umiejętność wcielania w życie i konkretyzowania (ziemia) planów, marzeń, potrzeb. Towarzyszy temu takie przekonanie, że pora na nowe rzeczy, eksperymentalne (Uran w kwadraturze do Księżyca, to potrzeba by się wyrwać z pewnej rutyny, choć jest to dosyć emocjonalne, może nieprzemyślane do końca, bo jest tam jeszcze Merkury, więc taka impulsywność) i całkiem inne od tego, co robiło się do tej pory. Słońce uwielbia Księżyc, co też sprawia, że łatwiej może przychodzić integrowanie woli i potrzeb.

Zostałam zaproszona przez gospodarstwo agroturystyczne Spełnione Marzenie do poprowadzenia warsztatów Vedic Art (malarstwa intuicyjnego). Nigdy wcześniej takich warsztatów nie organizowałam (Uran kwadrat Księżyc – popycha do zostawienia tego, co stare).
Miałam swoje wątpliwości (władca ascendentu w XII domu rozważa, analizuje, nie wie, ma więcej pytań niż odpowiedzi), ale poczułam, że chcę spróbować, a jak nie teraz, to kiedy (Słońce w I domu trygon do Księżyca na MC). Księżyc rządzi tu domem III, a zatem oznacza kursy, wyjazdowe warsztaty. Tu więcej informacji o warsztatach: warsztaty. 

Pracowity czas - sama zaprojektowałam sobie stronę internetową - to chyba ten Jowisz w VI cieszący się z pracowitości i nowych projektów. Merkury z Uranem - kreatywność, pomysły, ale trochę na szybko (czego efekty było widać w kilku komplikacjach, które musiałam prostować).

Potwierdziłam również swoją prelekcję, którą wygłoszę na Weekendzie z Astrologią. To wydarzenie jest organizowane przez PTA we wrześniu (23-24.09) i zapowiada się bardzo ciekawie. Jest to dla mnie wielkie wyróżnienie, że zostałam zaproszona i ogromna radość, że będę mogła się podzielić informacjami. Weekend z astrologią

Z drugiej strony III-domowy projekt się rozpoczął i bardzo chciałabym Wam o nim powiedzieć, ale póki co nie mogę.

Zdałam ostatni egzamin i czeka mnie już tylko obrona. Czułam, że muszę go zdać teraz (Pluton w IX – przymus), poszło mi świetnie. Bardzo gładko to poszło, bez żadnego problemu.

Dostałam maila, że już coraz bliżej publikacja mojego tekstu o jodze. Co też pasuje do tego lunariusza, jedne projekty się domykają, drugie otwierają. Wydawnictwo naciskało na mnie (Pluton w IX), że mam wprowadzić poprawki do pewnego nieprzekraczalnego terminu.

Ascendent w Byku, który to jest w moim natalnym domu VI – tak, było pracowicie, ale nie kosztem wygody, bo był czas na relaks (i relacje, Księżyc egzaltuje wł.VII domu). Ale jak widać, Jowisz w VI w opozycji do Wenus wskazuje, że praca to dla mnie przyjemność. I w tym miesiącu nie było u mnie pracoholizmu, raczej spokojne podejście. Władca ascendentu w opozycji do Jowisza, który rządzi domem VIII: finansowo była miła niespodzianka, a ten Mars w II – rozrzutność.

Oczywiście nie da się ukryć, że tuż przy Księżycu czai się Pluton. Tak, odczuwam już jego chłód i konieczność przemian na wielu różnych poziomach i w różnych sferach mojego życia.

sobota, 22 lipca 2017

Kto ignoruje boginie, czyli szokujący fakt na temat astrologii współczesnej.

Kto ignoruje boginie, czyli szokujący fakt na temat astrologii współczesnej.

Przechodzę nieustające zafascynowanie astrologią hellenistyczną. Jest ona specyficzna i dużo bliżej jej do swojej indyjskiej siostry, niż do współczesnej astrologii humanistycznej. Ma ona swoją specyfikę i własne spojrzenie na domy. Stało się ono punktem wyjścia do tej mojej krótkiej refleksji na temat podziału astrologicznego kółka na dwanaście części.
Na temat domów już od dawna toczą się spory. A początkujący adept się gubi i z rozpaczą w głosie krzyczy: „To gdzie ja w końcu mam umieścić ten seks, w VIII, czy w V?”. Tak, to właśnie ósmy dom najbardziej dzieli miłośników astrologii i to, gdzie umieścić w radixie życie erotyczne. A może w ogóle usunąć dom ósmy i problem z głowy? Niektórzy astrologowie tak właśnie postępują. Tylko czy astrologiczny redukcjonizm jest odpowiedzią? 

Już u Williama Lilly'ego mamy połączenie domów ze znakami, zatem czy dom przynależny Skorpionowi ma być wstrzemięźliwy? Choć ten słynny astrolog raczej unikał intymnych tematów. Lee Lehman zauważa, że część tekstów powstawała w czasach, gdy nie wypadało mówić o życiu intymnym, więc i w opisach nie ma o nim za wiele. Choć nie jest to regułą. Pierwsze wzmianki o połączeniu seksualności z domem VIII pojawiają się dopiero w XX wieku u Alana Leo, jednak w typowo wiktoriańskim stylu, czyli ostrożnie, nie za dużo, po prostu jako choroby weneryczne. Dopiero w latach 50. XX w. wyeksponowano otwarcie temat seksualności w astrologii, różnych jej odcieni i rozumienia ich w radixie. W 1930 odkryto Plutona i związano go ze skorpioniastym ósmym domem. Współczesna astrologia humanistyczna widzi więc tu również mocną seksualność, bardzo intensywną, plutoniastą. Nie znalazłam powodu, żeby tego nie uznawać. Ale nie tylko to jest kwestią sporną, również dom drugi i to, czy przynależą do niego jedynie sprawy materialne, czy może jeszcze połączyć go z naszym systemem wartości.

Co innego jednak jest tematem głównym tego posta, mianowicie dom trzeci. We współczesnej astrologii humanistycznej kojarzony z krótkimi podróżami, kursami, rodzeństwem, kuzynami, sąsiadami, nauką na niższym poziomie, komunikacją, przekazywaniem informacji. Tymczasem w astrologii hellenistycznej jest to dom łączony z Księżycem, a nie z Merkurym, któremu w tym systemie przynależy dom pierwszy.
Dziewiąty dom połączono ze Słońcem, bogiem Ojcem (Theos) i co za tym idzie z religią. Z męską religią, w której mamy boga, kult, system, wiarę, rozwój, duchowość. Trzeci dom to kult lunarny, czyli to, co nieoficjalne, żeńskie, księżycowe. To kult bogini matki (Thea), przyrody, płodności. Są zestawione w opozycyjnych domach. Lunarna bogini i solarny bóg. Piękna harmonia dwóch odsłon duchowości. We współczesnej astrologii humanistycznej rzadko kiedy słyszy się o takim zestawieniu. To dom IX kojarzymy z duchowością i religią, ale III już nie. Robert Hand zauważa, że IX dom to religia ortodoksyjna, oficjalna, natomiast III to taka, która może być prześladowana, zepchnięta na peryferia, niekonwencjonalna, alternatywna, nie pasująca do obowiązujących norm.

Kult przyrody, matki ziemi, płodności, Gai, natury zniknęły z astrologicznego kółka. Lunarna bogini to też bycie wieszczem, przepowiadanie, kontakt z wyrocznią. To w końcu Księżyc, a więc głos intuicji. Gdy w tym domu mamy Wenus, Księżyc, bądź Merkurego może to być zwiastunem dobrego kontaktu z intuicją. Dziś domy wodne wiążą się z intuicją, zatem IV, VIII i XII.
Połączenie domu III z religią mamy u Alcabitiusa, który dodatkowo lokował w tym sektorze krótkie podróże, wiadomości, oraz okres poprzedzający śmierć. Guido Bonatti skupiał się przede wszystkim na kwestiach związanych z rodzeństwem. William Lilly również upatrywał w tym sektorze spraw związanych z rodzeństwem, krótkimi podróżami, listami, plotkami, wiadomościami, oraz ramionami, rękami i palcami. Możemy znaleźć u niego informację, że odpowiada on znakowi Bliźniąt, jednak jego planetą jest Mars. 

Księżyc według dawnej astrologii raduje się w tym domu, czyli czuje się w nim najlepiej. Dom pierwszy to miejsce radości Merkurego, Wenus cieszy dom piąty, Marsa szósty, Słońce dziewiąty, Jowisz raduje się w jedenastym, natomiast Saturn w dwunastym.
Możliwe, że zostało to zapomniane, bo nie jest to może tak przydatna informacja. Jednak w wielu horoskopach widać, że się to potwierdza, trzecio-domowcy często idą niekonwencjonalną religijną ścieżką. Warto to badać.


poniedziałek, 10 lipca 2017

Notatka o Ceres

Notatka o Ceres
Ceres przeważnie kojarzy się z torbami wypełnionymi eco-bio-gluten-free-żywnością, dbaniem o zdrowie i odżywianie, oraz piciem wegańskiej kawy w sandałach zrobionych przez afrykańskie dziecko, oczywiście fair-trade. Przywodzi na myśl bycie na diecie, czasem katorżniczej, a niekiedy po prostu zdrowej. Trochę się ją czyta przez pryzmat Panny, w końcu ogłoszoną ją jej nową władczynią. Zatem mamy tu drobiazgowość, praktycyzm, dbanie o innych, opiekę, karmienie, precyzję i krytycyzm. To archetyp karmiącej, opiekującej się matki. W końcu Ceres, czyli inaczej Demeter, to matka, która po utracie córki wpadła w coś w rodzaju depresji i przestała wspierać i karmić innych, przez co zapanowała mroźna zima.

Demeter straciła swoją córkę, Persefonę, którą porwał Hades, udało się jej jednak ją odzyskać. Hades, czyli Pluton, to władca podziemia, którego motto życiowe brzmi: „przymus albo przemoc”. Nic więc dziwnego, że po prostu sobie porwał niewinną Persefonę do swojej czeluści. Demeter cierpiała, zatem ten wątek utraty, smutku przeplata się w symbolice związanej z tą postacią.
Przeglądając różne teksty o Ceres, oraz analizując mit, wyróżniłam następujące słowa klucze:
  • rzymska Ceres, grecka Demeter: zbiory, rolnictwo, płodność, urodzaj
  • pokarm, żywność
  • nowy władca Panny: zdrowie, higiena, obowiązki
  • zdrowe żywienie, ciąża, dieta, macierzyństwo, karmienie, relacje rodzinne
  • opieka, ochrona
  • żałoba, strata, oddzielenie, separacja
  • matka, mommy issues
  • dom, w którym jest Ceres – sfera, w której potrafimy najwięcej dawać
  • ogromne emocje, posiadanie, kontrola
  • przypływy i odpływy, wzloty i upadki
  • przyjemne lato, mroźna zima, czas miły i czas bolesny
  • regularność, rutyna, cykliczność, powtarzalność
  • środki nasenne, opium, narkotyki, zaburzenia odżywiania, bulimia
  • przemoc, gwałt, porwanie, narcyzm, brak empatii
  • farmer, zielarz, pielęgniarka, uzdrowicielka, ktoś, kto karmi i pielęgnuje rodzinę
  • materializm, obfitość plonów, lub posiadanie
Piotr Piotrowski tak pisze o tej planetoidzie:
Ceres-Demeter uosabia czułość, opiekę, tęsknotę, a także miłość rodzicielską i matczyną. Jest ona ucieleśnieniem całej przyrody, przypominając jednocześnie, iż człowiek jest jej nieodłączną częścią. Symbolizuje ona ten aspekt yin, który związany jest z samo-opieką, wewnętrznym wsparciem, duchowym pokarmem i Wielką Matką. Ceres reprezentuje konieczność powrotu do tradycji rodzinnych, przypomina bowiem, iż dążenie do kariery zawodowej nie może odbywać się kosztem wychowywania dzieci. Niewykluczone, iż dla wielu osób reprezentowany przez nią system wartości może się jawić jako konserwatywny. Ceres jako Wielka Matka przypomina nam zarówno o potrzebie samo-opieki, jak i opiekowaniu się drugim człowiekiem. W swym negatywnym aspekcie ucieleśnia ona całe spektrum kompleksów powstających w wyniku zaburzonych relacji rodzicielskich, dlatego można traktować Ceres jako szczególne rozszerzenie energii Księżyca. W astrologii planetoida ta związana jest ze znakiem Raka, Panny oraz osią Byk/Skorpion.

Jak przejawia się w różnych horoskopach (oczywiście w wielu z nich pojawiały się inne aspekty, które te cechy potwierdzały, a nie tylko sama Ceres, jednak warto na nią zwrócić uwagę):

  • Ceres w domu III w Koziorożcu w kwadraturze do Jowisza w XII: duże przywiązanie do zdrowego odżywiania, jest to połączone z przekonaniami religijnymi i bardzo istotne (m.in. partnerka również musi być na podobnej diecie wegetariańskiej). III dom, więc jest chęć by czytać i poznawać naturalną medycynę oraz dzielić się tą wiedzą z innymi, pomagać, by również jedli zdrowo. Gdy tranzytowe Słońce utworzyło opozycję z natalną Ceres, ta osoba kupiła sobie wagę laboratoryjną, która ma dokładność 0,01 grama. Gdy tranzytowy Księżyc utworzył koniunkcje z Ceres ten mężczyzna testował możliwości nowo zakupionego sprzętu: „Mierzyłem masy różnych drobnych przedmiotów: bateria, różne monety, spinacz, opakowanie, banknot. Sprawdzałem też, czy taki sam jest wynik przy kładzeniu przedmiotów w różnych częściach szalki wagi. Dzisiaj w nocy sprawdzałem dostępność i ceny sprzętu laboratoryjnego, próbówki i te sprawy”.

  • Ceres w Raku w domu X kon. U kobiety. Tranzytowy Mars w koniunkcji: cięcie, ścinanie ziół, które posłużą dla innych, dla dzieci, rodziny na różne syropy, herbaty, nalewki.
  • Ceres w Pannie w trygonie do Wenus w Byku u kobiety: pracuje ona zawodowo jako projektantka wnętrz, mamy więc tutaj harmonijny duet estetyki i zamiłowania do detalu.
  • Ceres w sekstylu do Wenus i w kwadraturze do Saturna: talent artystyczny, ale bardzo drobiazgowe ślęczenie nad każdą pracą, skupienie na detalu. Bardzo duża krytyczność wobec swojej twórczości.
  • Ceres w koniunkcji z Uranem i Saturnem w domu VI: zainteresowanie niekonwencjonalnymi terapiami, bioenergoterapią, radiestezją, rebrithingiem, uzdrawianiem, medycyną naturalną, regresingiem, które minęło i ta osoba stała się bardzo krytyczna, teraz potępia te wszystkie metody i uważa, że tylko to, co racjonalne ma rację bytu. Bardzo skomplikowana relacja z matką.
  • Tranzytowy Uran w opozycji do Ceres w IX domu: wyprowadzka z domu rodzinnego na studia do innego miasta.
  • Tranzytowy Pluton w trygonie do Ceres w Pannie w IX domu: trudna, bolesna transformacja związku, nauka wyznaczania granic – ile można dać, żeby nie ucierpieć. Intensyfikacja zainteresowań, chęć drobiazgowego i bardzo dokładnego zgłębiania swoich pasji. Ogromna koncentracja na sprawach IX domowych przynosząca bardzo przyjemne materialne zyski (tr. Pluton w domu II), ale okupione ciężką, IX-cio domową pracą.
  • Tranzytowy Saturn w kwadraturze do Ceres: obniżony nastrój. Wrażenie przytłoczenia pracą, braku przestrzeni na coś innego. IX-cio domowe obowiązki ciążą.
Często łączy się Ceres z zaburzeniami odżywiania. Przejrzałam kilka horoskopów bulimiczek z astrology database i w niektórych faktycznie jest zaznaczona, choć nie jest tak oczywista we wszystkich.

Jane Fonda ma Ceres w ścisłej koniunkcji z Marsem (szkodzenie sobie przez objadanie się i wymiotowanie) w kwinkunksie z Plutonem (przymusowe, kompulsywne). 

Brenda Frazier: Ceres w ścisłej koniunkcji z Księżycem w luźnej kwadraturze z Wenus. Tutaj przez ten aspekt z Wenus może być to związane z chęcią by się jak najlepiej prezentować.

niedziela, 9 lipca 2017

Kosmos uratował mnie przed złowieszczą Algol?

Kosmos uratował mnie przed złowieszczą Algol?
Założyłam kiedyś stronę internetową, która miała taki kosmogram:
Daleko mu do ideału, chyba jedynie ratuje go gwiazda stała, Wega, na ascendencie, a tuż przy niej Ascella, która jest patronką pisania, oraz ładne aspekty do mojego urodzeniowego horoskopu. Mamy też tutaj wielki trygon ognisty z Uranem, Marsem i Jowiszem. Na pewno starałam się pisać teksty, których nie ma w innych miejscach w sieci (Uran w III), często jednak zmieniając tematykę. Czytelnicy się pojawiali i pojawiają, dostałam wiele cudownych i wspaniałych maili (Jowisz w VII). Staram się by blog był dla pasjonatów tej tematyki, by rozwijał, aktywizował i pomagał, tak po prostu bez komercyjnego planu (Mars w XI). Ten wielki trygon w znakach może nie do końca związanych z pisaniem, ale może właśnie ta ognistość sprzyja temu, żeby wcielać w życie to, o czym tam piszę, działać, używać tej wiedzy, a nie gromadzić gdzieś tam kolejne notatki. 

Saturn oczywiście troszkę osłabia, spowalnia, utrudnia. Jest on almutenem horoskopu oraz władcą ascendentu, i Księżyca. W Skorpionie nie ma wiele godności, jest na termach Jowisza, ale godność przygodną zyskuje dzięki koniunkcji z MC, również jako planeta dzienna w dzień jest na górze horoskopu, co też nie przeszkadza. Merkury w Skorpionie w trygonie do Neptuna – czasem poruszam trudne tematy, ale związane przede wszystkim z duchowością. 

Całkiem niedawno pomyślałam, że może pora na zmianę nazwy, a wraz z nią na nowy horoskop (przyjmując nową nazwę automatycznie dobrze jest spojrzeć na horoskop owej zmiany). Ustaliłam, że chcę Wenus w Byku na MC, Księżyc w Wadze już w koniunkcji z Jowiszem wydawał się też całkiem fajny. Wszystko byłoby super, gdyby nie to, że pojechałam na retreat medytacyjny. Umówiłam się zatem z dostawcą hostingu co do szczegółów i poprosiłam pewną osobą, żeby w odpowiednim momencie skontaktowała się z tym dostawcą i opublikowała post, żeby oczywiście dotarł on do ludzi (bo od tego momentu liczę „narodziny” strony). W teorii było to proste: dwa kliknięcia i po sprawie. Pojechałam spokojna na medytacje, bo wiedziałam, że zostawiłam to w dobrych rękach.


Niestety pojawiły się komplikacje, a wraz z nimi opóźnienia. Wenus uciekła z MC, za to na descendent wskoczył Neptun (dobrze, że nie Saturn, lub Pluton!) i horoskop się nieco przesunął. Pomyślałam, że ok, mogło być gorzej, może Kosmos chce, żeby taki właśnie był horoskop mojej nowej strony. Uświadomiło mi to, że astrologia elekcyjna niekiedy działa tak, jak sama chce. Bo pewne wydarzenia mają swój charakter, który musi być widoczny w horoskopie ich powstania i nic na to nie poradzimy. Może zostałam uratowana przed MC w koniunkcji z maleficzną gwiazdą stałą, która nazywa się Algol?
A teraz kilka zaskakujących, przynajmniej dla mnie, faktów:
  • nowe MC znajduje się dokładnie w tym samym miejscu, co mój descendent. Wygląda na to, że Kosmos spersonalizował ten horoskop elekcyjny, aby był uszyty dokładnie na moją miarę. 
  • Pierwotnie myślałam, żeby zmienić nazwę na Achernar.pl, ponieważ Achernar jest to jedyna gwiazda stała o naturze samego Jowisza, jest zatem bardzo pomyślna. Jednak wiele osób mówiło, że Achernar nie kojarzy się z niczym i nie podobne jest do nikogo. A tutaj taka mała niespodzianka - jest ona bardzo blisko elekcyjnego descendentu.
  • Władca ascendentu i MC w Raku w koniunkcji z Marsem w kwadraturze do Jowisza i Księżyca. Może tematyka strony będzie teraz bardziej tradycyjna, może będę pisać o więcej o przeszłości, o źródłach? Kwadratura, zatem liczę na ożywione dyskusje z czytelnikami.

sobota, 8 lipca 2017

Najgorszy horoskop elekcyjny, jaki widzieliście

Najgorszy horoskop elekcyjny, jaki widzieliście
Przekonałam się, że lekceważenie astrologii może mieć opłakane skutki. Na przykład takie, że coś pójdzie bardzo, bardzo źle, albo nie pójdzie wcale. Ale po kolei.
Prowadzę kilka różnorodnych stron internetowych. Kiedyś nie znałam dobrze astrologii elekcyjnej i niektóre powstawały bez wyboru odpowiedniej daty. Całkiem spontanicznie. Jedna z tych stron przetrwała do dzisiaj. Być może zawdzięcza to Saturnowi w koniunkcji z MC? Powolutku i wytrwale do przodu, może czasem pod górkę, może były mosty i ściany, które trzeba było pokonać, ale strona trwa. Obecnie ma nową nazwę i nowy horoskop. Miałam też taki moment w swoim życiu, że postanowiłam, że nie będę niewolnikiem astrologii (Wodnik przecież nie będzie niczyim więźniem, nawet ukochanej astrologii) i będę żyć spontanicznie, po prostu doświadczać rzeczywistości i płynąć ze strumieniem, a nie każdą rzecz sprawdzać w Uranii. Wtedy założyłam też stronę, która ma tytułowy najgorszy horoskop elekcyjny, jaki widzieliście.


Jako że mam Merkurego w Wodniku w koniunkcji z Jowiszem i w sekstylu z Uranem wpadam raz za razem na pomysły, które dosyć często wydają mi się genialne. Merkury w Wodniku tak ma, co zrobić. No i przyszedł mi do głowy pomysł, że stworzę stronę pod tytułem „Chaos kontrolowany”, która będzie o tematyce rozwojowej. Chciałam połączyć psychologię i ezoterykę tworząc teksty, z których osoby przechodzące przez trudny moment mogą czerpać inspiracje. Nawet taki był opis na fanpage'u facebookowym: „Dla ludzi na życiowym zakręcie”. Pojawiły się czytelniczki, dostałam wiele maili z podziękowaniami, aż mnie zaskoczył tak pozytywny odbiór. Bardzo mnie to ucieszyło.
Jednak strona przestała istnieć. Po kilku miesiącach wpadłam na kolejny genialny pomysł, że chcę mieć wszystkie moje strony w jednym miejscu i włączyłam ją do innej. Zlały się w jedno. Teraz widzę, że z takim horoskopem nie mogło być inaczej, mimo dobrego contentu, potencjału i czytelników, którzy zdążyli się zgromadzić.

Największe błędy
  • Księżyc w pustym kursie: to zapowiada opóźnienia, czasem brak postępu, problemy. Tutaj jest tuż przed zmianą znaku i nie tworzy żadnego aspektu. Słabiutko. Jest zresztą tuż przed przejściem do swojego znaku, więc to jest Księżyc niecierpliwy, pędzący do swojego domicylu co sił. W Bliźniętach jest jakby w takim swoim własnym XII domu, a zatem jego pozycja jest trochę słabsza, choć jeśli chodzi o komunikację i wymianę informacji to jest to dobre miejsce. Termy Saturna również nie pomagają. A jego władca jest w bardzo złej kondycji. Luna tworzy kwadraturę do ascendentu, co pokazuje zmienność, ktoś raz może być odbierany pozytywnie, za chwilę nie.
  • Słońce-Saturn-Merkury w koniunkcji z Antaresem: te planety połączone są koniunkcją, więc tworzą jakby taki mały zespół wzajemnych oddziaływań. To, że Merkury jest w ścisłej koniunkcji z tą gwiazdą stałą nie pomaga, zwłaszcza, że włada on władcą ascendentu (ale i są we wzajemnej recepcji). Mars z VII domu utworzył sekstyl do planet w Strzelcu – to czytelnicy najmocniej motywowali mnie do pisania. Gdy czytałam maile, w których kobiety dziękowały mi za teksty, czułam, że to, co robię ma sens i pisałam jeszcze więcej. Antares to transformacja, odrodzenie się jak feniks z popiołów – blog zmienił swoją formę, został włączony do innej mojej strony.

  • Słaby Merkury: Merkury jest naturalnym sygnifikatorem spraw związanych z pisaniem, więc powinien być wzmocniony przez znak, dom, aspekty z benefikami. W tym horoskopie jest osłabiony na wszystkie możliwe sposoby (w Strzelcu, domu upadającym, w kwadraturze z Neptunem i koniunkcji z Saturnem), dobrze, że nie ma retrogradacji, choć akurat może by to oznaczało, że strona powróci do życia, kto wie. A tak to padła martwa (Antares to w końcu gwiazda końca). Moje treści dosyć szybko znalazły swoich odbiorców i dostałam wiele pozytywnych komentarzy. Być może ta recepcja z Jowiszem nieco ratuje sytuację, a te osoby, do których artykuły były skierowane (na życiowym zakręcie) dobrze się odnalazły w tym, co chciałam im przekazać. Treści były pisane optymistycznym językiem (Merkury w Strzelcu), ale dotyczyły poważnych tematów (depresja, rozstania itd., Saturn dodaje powagi i karze spojrzeć na sytuację w sposób urealniający, podczas gdy Neptun daje pewne rozmycie i duchowy klimat). Merkury włada Księżycem i descendentem, czyli czytelnikami. Taka pozycja nie sprawiła, że ich nie było, ale to ja zakończyłam pisanie. Recepcja z Jowiszem tutaj pomaga i to jej ten blog zawdzięcza popularność, bo nic innego na to nie wskazuje.
  • Słaby Jowisz: jest on bardzo ważny w tym horoskopie, bo włada domem I i X, jak i planetami w domu IX. Oprócz separacyjnej kwadratury z Księżycem i kwinkunksu z Uranem nic specjalnego nie robi. No, jest na termach Marsa i gwieździe stałej, która nazywa się Denebola, a to nie jest szczególnie miłe (ma ona bardzo uraniczną naturę). Również pokazuje pewną nagłość, jaka tej stronie nieustannie towarzyszyła: powstała spontanicznie, choć mogłam wybrać dobrą elekcję, bo znałam już przecież reguły, zakończyła się z chwili na chwilę, gdy przyszedł mi lepszy pomysł.
  • Podkreślona jakość zmienna: wraz z Neptunem tworzącym kwadraturę do Planet w Strzelcu nie wróży to stabilnego rozwoju, a raczej chwiejność, zmienność, trudność w trzymaniu się pierwotnego planu.

Ten horoskop oddaje charakter bloga. Strzelcowy optymizm wyraził się jako pisanie luźnym językiem o ciężkich sprawach. Ascendent w Rybach to duże pokłady wrażliwości, trudnych doświadczeń, duchowości, przelane na bloga, a Księżyc w Bliźniętach w III domu chce się komunikować, ale tak, by każdy mógł z tego czerpać. Władca ascendentu w VI domu to precyzyjne ślęczenie i przygotowywanie się przed napisaniem każdego tekstu. A ci czytelnicy, którzy najbardziej za-rezonowali z treściami, to właśnie ten Merkury z Saturnem i Neptunem na Antaresie (taki był zamiar: „ludzie na zakręcie życiowym).

Zatem na co zwrócić uwagę w horoskopie elekcyjnym strony internetowej/bloga:
  1. wzmacniamy władcę ascendentu oraz domu X;
  2. czekamy na moment, gdy Merkury będzie w dobrej kondycji, dobrze, żeby tworzył aspekt z benefikiem, Merkury to w końcu naturalny sygnifikator wiadomości, informacji, pisania, komunikacji;
  3. wzmacniamy Księżyc i unikamy jak możemy jego uszkodzeń;
  4. zwracamy uwagę na Jowisza, bo on mówi o rozwoju strony;
  5.  jeśli chcemy zarabiać na owej stronie, to warto podkreślić II dom.

piątek, 7 lipca 2017

Notatka o zaćmieniach

Notatka o zaćmieniach
ABC zaćmień
Słowa klucze: przełom, ujawnienie, oświetlenie prawdy, podsumowanie, ocena, utrata kontroli, spalone mosty, irracjonalność, nadmiar emocji, nowy rozdział, koniec i początek, kryzys.

21 sierpnia 2017 o godzinie 20.28 czeka nas zaćmienie. Niby zaćmienia zdarzają się kilka razy w roku, więc nie zawsze zwracamy na nie uwagę. Całkowite eklipsy są w ogóle rzadkie i wywołują wielkie zamieszanie. A takie półcieniowe niekiedy przechodzą niezauważone. Aż dopóki nie zrobią nam koniunkcji/opozycji/kwadratury z jakimś ważnym elementem horoskopu i wówczas na własnej skórze przekonujemy się, że z zaćmieniami nie ma żartów. Mogą nieźle namieszać, wywrócić nasze życie do góry nogami, albo przynajmniej uświadomić nam coś bardzo ważnego.

Mamy dwa podstawowe typy zaćmień: solarne i lunarne. Te pierwsze odbywają się wtedy, gdy Księżyc znajdzie się pomiędzy Słońcem a Ziemią i tym samym przysłoni światło słoneczne. Jest to szczególny rodzaj nowiu, w którym biorą udział węzły księżycowe. Zaćmienie Księżyca powstaje, gdy Ziemia znajduje się między Słońcem a Księżycem będącym w pełni i Księżyc „wejdzie” w stożek cienia Ziemi. Mówiąc bardzo prostym językiem zaćmienie Słońca jest to nów w koniunkcji z Węzłem Księżycowym, a eklipsa lunarna jest to pełnia w koniunkcji z Węzłem.
Nie każde zaćmienie będzie odczuwalne, ponieważ ważne jest to, czy aspektuje ono jakieś istotne elementy horoskopu urodzeniowego lub solariusza. Najmocniej odczuwalna jest koniunkcja, kwadratura i opozycja, które mogą przynieść niespodziewane wydarzenia, kryzysy, trudności. Łagodniej przebiegają zaćmienia tworzące harmonijne aspekty do urodzeniowego kosmogramu, czyli trygon i sekstyl. Mogą się zamanifestować jako pojawienie się nowych okoliczności, ważny moment w życiu, duża zmiana. Czasem zaćmienie przejawia się jako poczucie utraty kontroli nad tym, co się wydarza, jakbyśmy byli zdani na łaskę zewnętrznych okoliczności.
Zaćmienie ma swój własny horoskop, który dobrze jest przeanalizować. Bardzo ważny jest znak zaćmienia i aspekty, które tworzy do pozostałych planet. Oraz to jakie interakcje zachodzą z naszym indywidualnym kosmogramem: w którym jest domu, w jakich aspektach. A także co robi w naszym indywidualnym solariuszu.
Eklipsy mają charakter Urana (według Tracy Marks; podobnie jak ich patron są one zapowiedzią czegoś nagłego, przełomowego, niespodziewanego.) lub Plutona (według Wojciecha Jóźwiaka, bo, podobnie jak ta planeta, wyciągają z mroków to, co ukryte). Mówią o sytuacjach, w których zostajemy wyrwani z korzeniami z tego, co było i wrzuceni w nowe. Na przykład są to przeprowadzki, rozwody, śluby, narodziny dziecka, zwolnienie z pracy, czy awans, wiadomość, która zmienia wiele w naszym życiu. Jest to coś, co zapada w pamięć. Mogą być odczuwalne już kilka dni przed ścisłym zaćmieniem, jak i kilka dni po (Tracy Marks uważa, że 5). A ich działanie utrzymuje się nawet do sześciu miesięcy. Warto zwrócić uwagę na późniejsze tranzyty do punktu zaćmienia – może wskazać na jakiś przełomowy moment.

Bardzo ważne są zaćmienia, które są podkreślone w solariuszu – bywają zwiastunem rozpoczęcia całkiem nowego rozdziału w życiu i spalenia za sobą mostów. A nawet jeśli nie są to aż tak mocne wydarzenia, które zmieniają bieg naszego życia, to na pewno zapadają w pamięć na dłużej.
Zaćmienia Księżyca są dużo bardziej zorientowane na relacje, emocje i ciało. Jako, że jest to pełnia, może wówczas coś wyjść na jaw. To czas nadmiaru emocji, pomieszania, kierowania się irracjonalnymi pobudkami. Najczęściej są one zwiastunem zakończenia jakiegoś etapu.
Eklipsy solarne to z kolei początek, zmiana, transformacja. Sygnał, że pora na coś nowego.

Jako, że występują one w seriach dobrze jest zawsze spojrzeć na przeszłe zaćmienia i uświadomić sobie cały proces, który doprowadził nas do tego miejsca, w którym się obecnie znajdujemy.


Co na to astrologia tradycyjna
Tradycyjne ujęcie nie jest aż tak odmienne od humanistycznego. Z takich podstawowych zasad można wyróżnić to, że kluczowe są gwiazdy stałe, a także bardzo ważny jest władca zaćmienia. Tym ostatnim jest planeta, która ma najwięcej godności w punkcie zaćmienia. Każde zaćmienie ma swój własny horoskop. Patrzymy w nim na władcę znaku, w którym wypada eklipsa, a następnie sprawdzamy co się z nim dzieje i czy tworzy aspekt do władcy ascendentu owego kosmogramu.
W dawnej astrologii zaćmienia były kluczowe w kontekście astrologii mundalej i pozwalały przewidywać czy czasem społeczeństwo nie czeka jakaś zaraza, klęska, nieurodzaj, wojna, czy po prostu jaki jest wpływ zaćmienia na przyrodę. Ptolemeusz w swoim „Tetrabiblosie” opisuje, że możemy wyznaczyć miejsce, którego dotyczy zaćmienie, oraz temat. Jeśli wypada ono w znaku ludzkim (lub przy gwieździe stałej symbolizującej człowieka), wówczas będzie dotyczyło spraw społecznych. Gdy w znakach zwierzęcych (lub przy odpowiedniej gwieździe), wówczas symbolizuje ono sprawy naszych braci mniejszych. Czasem pokaże jak zwierzęta mogą ludziom zaszkodzić. Ziemskie znaki mogą być zwiastunem trzęsień ziemi, wodne dotyczą spraw związanych z wodą, czy morskimi istotami itd.
Guido Bonatti twierdził, że bardzo istotny jest władca zaćmienia i to, czy tworzy aspekt z władcą ascendentu. Jeśli Saturn lub Mars tworzy nieharmonijny aspekt, wówczas może się to zamanifestować jako opresyjna, trudna sytuacja, czy wypadek.

Deborah Houlding pisze, że zaćmienia w znakach ognistych wskazują na śmierć wybitnych osób, pożary, wojny, brak zgody. W ziemskich sygnalizują problemy rolnicze. Powietrzne zwiastują burzliwe wiatry, głód i choroby. Wodne mówią o powodziach, kłopotach morskich, oczekiwaniu na wojnę i wysokiej śmiertelności wśród ludzi.


Czy zaćmienia są karmiczne i co to w ogóle znaczy
W różnych artykułach dotyczących zaćmień można spotkać się z tym, że eklipsy dotyczą wydarzeń „karmicznych”, co jest użyte jako swoisty synonim słowa „nieuniknione”. „Karma” w ścisłym sensie jest nieco bardziej złożonym procesem, który, jeśli uwierzyć świętym tekstom, może w pełni zrozumieć dopiero istota Oświecona. Póki co możemy bawić się w różne konceptualne szarady i udawać, że wiemy o czym mówimy.
Wracając do „nieuniknioności”. Są pewne rzeczy, które dostajemy na starcie (rodzice, miejsce urodzenia, rodzeństwo, ciało, uroda, zdolności i predyspozycje, zdrowie), są pewne rzeczy, które można określić roboczo jako „los” - trafiamy w pewne miejsca, poznajemy pewne osoby i się okazuje, że to jest ważniejsze niż spotkanie pani Grażyny w warzywniaku. To, co dostajemy ot tak (tzw. bycie w dobrym miejscu w odpowiednim czasie), to co tracimy niezależnie od naszej woli (tzw. bycie w złym miejscu w kiepskim momencie) – to są rzeczy, które podpinam do kategorii „nieuniknione”, „los”, „fortuna”. I w tej sferze zaćmienia czują jak ryba w wodzie.

Trochę praktyki
Zacznę z grubej rury. Zaćmienie miało miejsce 24.04.1986, o godz. 16.46. Już 26.04 miała miejsce jedna z większych katastrof – wybuch elektrowni w Czarnobylu. W samym horoskopie katastrofy Uran znajduje się na ascendencie i mówi: „spodziewajcie się nieoczekiwanego i nagłego”, Pluton w opozycji do Słońca, który zwiastuje, że może wydarzyć się coś mocnego. O eklipsach w znaku Skorpiona tak pisze Deborah Houlding: „zwiastują podstępne, zdradzieckie, mordercze czyny. Chaos, grzmoty, błyskawice, trzęsienia ziemi. Detronizacja, nieporządek, choroba”. Słońce w VIII domu (śmierć) dodatkowo podkreśla charakter tego ponurego wydarzenia. Władcą zaćmienia jest Mars, który zgodnie z tradycyjną wykładnią symbolizuje wydarzenie przemocowe, gwałtowną katastrofę, nagły zgon. Widzi on władcę ascendentu, czyli Merkurego, którym włada, ale tworzy nieharmonijną kwadraturę, natomiast ze światłami nie tworzy żadnego aspektu. Słońce znajduje się w luźnej koniunkcji z gwiazdą Hamal, która ma naturę Marsa i Saturna – zapowiada jakiś rodzaj bolesnego wydarzenia. Almutenem horoskopu zaćmienia jest Mars, zatem jego rola jest tutaj bardzo podkreślona – gwałtownie i boleśnie.


Zaćmienie 09.02.2009, godzina 15.48.56. Moje urodziny są bardzo blisko tej magicznej daty. Tranzytowy Neptun już od dawna robił aspekty z moją natalną Wenus, która znajduje się w ścisłej koniunkcji ze Słońcem zaćmieniowego horoskopu (a przez całe stellum w Wodniku Neptun przechodził po kolei i bez większych przerw na oddech od 2004 do 2011). Dokładnie od tego dnia liczy się początek jednego z najdłuższych i poważniejszych związków, w jakich byłam. Związku, który mnie zmienił i nauczył wielu rzeczy. Który sprawił, że stałam się całkiem innym człowiekiem (aspekt z natalnym Słońcem). Z zakręconej artystki z głową w chmurach stałam się sceptyczną, krytyczną osobą (aspekt do Merkurego – moje myślenie się zmieniło). Rozpoczęłam praktykę medytacji w konkretnej tradycji, więc moje życie duchowe bardzo się zmieniło. Był to jeden z bardzo ważnych punktów zwrotnych w moim życiu. Rzuciłam wtedy studia artystyczne, gdyż byłam nimi rozczarowana i ruszyłam w całkiem nowym i nieznanym mi jeszcze kierunku.

To zaćmienie na moim urodzeniowym Słońcu blisko moich urodzin - jest zatem mocno zaznaczone w solariuszu. Według niektórych zaćmienie na Słońcu urodzeniowym może oznaczać słabe zdrowie, chorobę. U mnie było inaczej. Lata naznaczone tranzytem Neptuna mocno mnie wymęczyły i cierpiałam na niedobór energii. Od lutowej eklipsy pojawił się przełom i energia powoli zaczęła wracać (tr. Neptuna się jednak nie skończył). Przeszłam ogromną transformację, przewartościowały mi się dotychczasowe wartości i było dużo lepiej.

Eklipsa tworzy koniunkcje z Neptunem – nie wiedziałam wtedy, gdzie ta nowa droga mnie zaprowadzi. Również moje życie „duchowe” ruszyło z kopyta, bo zaczęłam bardzo systematycznie praktykować i zgłębiać teksty, jeździć na spotkania z nauczycielami i grupowe medytacje. Jest to pełnia – zakończył się pewien etap, powiedziałabym, że nastąpiło przekanałowanie moich neptunowych energii z życia beztrosko-artystycznego, na duchowość.
11.02.2017 bardzo podobne zaćmienie miało miejsce na mojej Wenus. W tym momencie ciężko mi coś powiedzieć, ale czuję, że to początek jakiegoś przełomu. Może dlatego, że wróciłam do sztuki? Tylko sztuki duchowej, intuicyjnej, medytacyjnej.
Oczywiście jest to cykl całej serii zaćmień wypadających w Wodniku i Lwie. które wielokrotnie wypadały na moim stellum, zatem kilka innych było znaczących. Ale nie jest to dobre miejsce na pisanie autobiografii :) 

Mark Zuckerberg urodził się tuż przed zaćmieniem. Niestety nie jest znana jego godzina urodzenia. Abstrahując od wszelkich teorii spiskowych dotyczących tego, kto tak naprawdę wynalazł Facebooka, to trzeba przyznać, że jest to osoba charyzmatyczna, rozpoznawalna i zauważalna. Chyba zna go obecnie każdy użytkownik tego popularnego portalu społecznościowego. Eklipsa może zatem zwiastować duży rozgłos. Podobnie zresztą jak Donald Trump – z zaćmieniem podkręconym koniunkcją z Uranem (co widać w tym, jak potrafi nie trzymać się sztywnych konwenansów i form).



Dosyć ponure zaćmienie odbyło się 15.04.2014 roku. Ponure zważywszy na napięciowe aspekty: wielki krzyż w znakach kardynalnych. Ścisła kwadratura Urana i Plutona podkręcona Jowiszem i Marsem. Niby zaćmienie jest trochę obok tego wielkiego krzyża, ale jednak jest. Miała ona miejsce na stellum w Wadze mojego ówczesnego partnera (tego z 2009), a miesiąc później związek się rozpadł. Władcą tego zaćmienia jest Wenus znajdująca się w wywyższeniu i trygonie z Jowiszem. Temat związków jest podkreślony przez znak Wagi. Dużo emocji, wiele rzeczy wyszło na jaw, dużo szczerości, pomieszania, ale na pewno przełom. Mocny Baran, Uran w opozycji do Marsa (i cały wielki krzyż), mówi o ryzyku, potrzebie czegoś nowego, wolności, Waga z kolei to szukanie balansu, chęć uzdrawiania relacji. Jako, że jest to pełnia mamy tu sytuację, gdy zderza się potrzeba wolności z byciem w związku. Ten związek był skomplikowany, więc na eklipsie przyszło zakończenie. Warto zwrócić uwagę na podkreśloną Ceres, która oznacza m.in. matkę.
                                                    horoskop zaćmienia 15.04.2014 na Lublin

Kilka dni wcześniej w Chile miał miejsce pożar, w którym zginęło 15 osób, a 3000 domów spłonęło. Mocny znak Barana pasuje do tego wydarzenia jak i cały wielki krzyż.

Jedna z moich stron internetowych powstała kilka dni przed zaćmieniem. Nie wybierałam horoskopu elekcyjnego, tylko sobie spontanicznie założyłam bloga. Jak zresztą widać, bo horoskop ma swoje słabe punkty. Ale strona przetrwała, ma wspaniałych Czytelników i chyba ten Saturn obdarza taką długowiecznością, że ona powolutku sobie trwa. Zaćmienie nie zaszkodziło, a może nawet sprzyja charyzmie i temu, że mój blog jest właśnie taki, jaki jest.



środa, 5 lipca 2017

Księżyc

Księżyc

Ogólnie: korzystny, nocny, żeński, zimny i wilgotny.
Władctwo: Rak (domicyl), Byk (wywyższenie), Koziorożec (wygnanie), Skorpion (upadek).
Dzienny i nocny władca: poniedziałek dzienny, piątek nocny.
Ludzie i zawody: królowa, matka, starsze kobiety w rodzinie, ludzie, społeczeństwo, myśliwy, rybak, podróżnik, pielgrzym, inżynier, praca w pralni, księgowość, geodezja, posłańcy, usługi pocztowe, transport, sprzedawca żywności, podróżnik, żeglarz, handel srebrem/płynami, uciekinier, zielarz, pielęgniarka, położna, transport publiczny, wróżbita, hipnotyzer, ciężarna kobieta.

Aktywność, wydarzenie, doświadczenie: tajemnice i ukryte rzeczy (spalony); gdy rośnie: kreatywność, wzrost, gromadzenie; malejący: zmniejszanie, rozproszenie, niszczenie; dużo myśli, karmienie, dostarczanie żywności. Bezpieczeństwo, troska, potrzeby.
Osobowość i wartości: pożądający radości i piękna, wesoły, otwarty, zmienny, nie interesuje się wyższą nauką, naśladuje ludzi, którzy są w jego otoczeniu, podlega wpływom, dba o ciało, niewiele seksu, płochliwy, nieśmiały, radosny, lubiany przez innych. Lękliwy.

Ścieżka duchowa: zainteresowany magią i cudami, hinduizm.
Miejsca: pola, łazienki, porty, rzeki, fontanny, strumienie, sadzawki, przystań, zbiorniki wodne, ścieżki, drogi, moczary, potok.
Ciało: okrągły, zatrzymuje wodę, niski i korpulentny. Mózg, płuca, umysł/myślenie. Lewe oko mężczyzny, prawe kobiety, piersi, układ trawienny.
Choroby: układ pokarmowy, bóle brzucha, pasożyty, ospa, tasiemiec,
Zwierzęta: wodne zwierzęta, udomowione ptactwo i zwierzęta, koty, ślimaki, skorupiaki. Żaby, wydra, gęsi, kaczki, sowa. Żółw, węgorz, ostryga. Łasica.
Przedmioty: świeca, srebrne przedmioty.
 
Anioł: Gabriel.
Kolor: biały, srebrny lub żółty.
Kamienie i metale: perła, kwarc, kamień księżycowy, srebro.
Rośliny: jaśmin, świeże zioła nim dojrzeją, dorodne i soczyste rośliny, podwodne rośliny. Takie, które rosną w mokrych miejscach. Soczyste.
Jedzenie: słone, grzyby, ogórek, mleko, trufle, haszysz, trawa, pory, strączkowe rośliny, sałata, dynie, melony, wszystkie zioła, które się ścina. Kapusta, cebula, mak, dynia.
Pogoda: z Wenus i Merkurym – deszcze i wiatry, ze Słońce – zgodna z porą roku, z Marsem wichury i zachmurzenie, z Jowiszem – spokojna.


środa, 28 czerwca 2017

Od hermafrodyty do filozofa, czyli Merkury

Od hermafrodyty do filozofa, czyli Merkury
Ogólnie: neutralny, raczej suchy, dzienny, gdy wschodzi przed Słońcem, nocny – po Słońcu, zimny z zimnymi planetami, gorący z gorącymi, męski z męskimi, żeński z żeńskimi.
Władctwo: Panna, Bliźnięta (domicyl), Panna (wywyższenie), Strzelec, Ryby (wygnanie), Ryby (upadek).
Dzienny i nocny władca: środa dzienny, niedziela nocny.
Ludzie i zawody: młodsi bracia, niewolnicy, słudzy, kaznodzieja, matematyk, praca z liczbami, organizacja i zarządzanie, biznes, filozofia, poezja, literatura, pisarz, alchemik, prawnik, tłumacz, sekretarka, handlarz, kurier, listonosz, urzędnik, drukarz, finansista, bankier, ankieter, dziennikarz, wróżbita, fryzjer.

Doświadczenie: wyrocznia, proroctwo, mówienie, nauczanie, czytanie, pisanie, wiara, rozmowa.
Osobowość i wartości: racjonalny, analityczny, ciekawy świata, dociekliwy, dobrze zorganizowany, elokwentny, świetny dyskutant, ceni naukę, ciekawy świata, poznaje, podróżuje, oddany dywinacji, spryt, kłamstwo, rzeczowość, uwodzenie, praktyczność, strachliwy, posłuszny, talent manualny. Łgarz.
Ścieżka duchowa: hermetyzm, hinduizm; racjonalne podejście do religii.
Ciało: wysoki, chudy, ciemniejsza cera. Układ nerwowy, żyły, uda, nogi, pępek. Język, mózg, ramiona, palce.

Choroby: umysłowe dolegliwości, natrętne myśli, niepokój, nerwica, nadpobudliwość, wady wymowy, choroby płuc, kłopoty z oddychaniem, z pamięcią. Suchy kaszel.
Miejsca: sklepy, rynki, szkoły, hale publiczne, boisko.
Zwierzęta: sprytne stworzenia, małpa, lis, wiewiórka, papuga, pszczoła, pająk, łasica, jaskółka.
Przedmioty: instrumenty i przedmioty, które trzyma się w rękach delikatne lub skomplikowane rzeczy, jedwab, delikatne hafty. Studnie, fontanny. Kolorowe, dwuznaczne, zawiłe.
Anioł: Raphael.
Kolor: niebieski.

Kamienie i metale: opal, topaz, kamienie o mieszanych kolorach, rtęć.
Rośliny lawenda, rośliny strąkowe, złożone zapachy, kminek, pietruszka, kozłek lekarski, melisa, wanilia, seler.
Jedzenie: ocet, kwaśne, pory, cebula, rośliny strąkowe.
Pogoda: burzliwa, wietrzna, gwałtowna, czasem deszcz i błyskawice, a nawet trzęsienie ziemi (Lilly). Wiatry, zmienna pogoda, zachmurzenia, przelotny deszcz (H.S.Green).
                           




niedziela, 25 czerwca 2017

Wenus

Wenus
Ogólnie: benefik, nocna, żeńska, zimna i wilgotna (średniowiecze), gorąca i wilgotna (Ptolemeusz).
Władctwo: Waga, Byk (domicyl), Ryby (wywyższenie), Baran, Skorpion (wygnanie), Panna (upadek).
Dzienny i nocny władca: piątek dzienny, wtorek nocny.
Ludzie i zawody: kobieta, matka, żona, sztuka, muzyka, zawód związany z dekorowaniem, przygotowania do ślubu, cudzołożnik, tapicer, artysta, jubiler, producent perfum, tancerka, cukiernik, projektant ubrań.


Doświadczenie: gra, zabawa, wypoczynek, taniec, dużo seksu, śpiew, czas z przyjaciółmi, miłe i przyjemne.
Osobowość i wartości: piękno, czystość, ufność, radość, szacunek, miłość, sprawiedliwość, słodycz, przyjaźń, jedzenie i picie, duchowe praktyki, zabawa, urok, flirtowanie, miłość do zakupów, brak szczerości, lenistwo, pijaństwo, obdarza zaufaniem, kocha dzieci, piękna, flirtująca, pełna gracji, kobieca, przyjacielska, lubi jeść i pić. Radosna, dobrze się prezentuje.
Ścieżka duchowa: islam; wykorzystanie sztuki, bożków, jedzenia i picia w religii.
Ciało: piękny, zgrabny, krągły, z dołeczkami, czysty i porządny. Biodra, tkanka tłuszczowa, nerki, srom, macica.
Choroba: związane z zimnem i wilgocią, szczególnie z genitaliami. Choroby tarczycy, zaburzenia cyklu menstruacyjnego, zaburzenia w gospodarce cukrem, kłopoty z krtanią, dolegliwości skórne. Związane z nadmiernym pożądaniem. Priapizm.
Miejsca: domy modlitwy, ogrody, fontanny, sypialnie, miejsca do zabawy, czyste i schludne. Sale taneczne.
Zwierzęta: małe ptaki (kury, kuropatwy, przepiórki), małe zwierzęta, harty, kozy, cielęta, delfin. Słowik.

Przedmioty: ozdoby, miękkie przedmioty, piękne kształty, maści, muzyczne instrumenty, balsamy do ciała, maści.
Anioł: Anael.
Kolor: biel.
Kamienie i metale: szmaragd, turkus, malachit, miedź, mosiądz.
Rośliny: róża, drzewo sandałowe; pięknie pachnące rośliny z gładkimi, okrągłymi liśćmi, winorośl, winogrona, żonkile, oleje roślinne, lilie, narcyz.
Pokarmy: tłuste, słodkie, wilgotne, odurzające napoje, pomarańcze, kolendra, brzoskwinie, słodkie jabłka, figi, śliwki, morele, rodzynki, wino, miód.
Pogoda: spokojna. W zimie śnieg lub deszcz.
Copyright © 2016 Siddhādeśa , Blogger