Zagubione okulary

Zagubione okulary

Wracałam pociągiem z Warszawy, gdy napisał do mnie znajomy, że zgubił okulary i czy nie zerknę na horoskop, bo chciałby je szybko znaleźć, gdyż właśnie chciał wyjść na spotkanie z kumplem.
W tym horoskopie osobę pytającą sygnifikuje Wenus w Baranie. Jest ona w retrogradacji i na wygnaniu w koniunkcji z descendentem. Pokazuje to, że znajomy nie czuł się zbyt komfortowo z powodu tej sytuacji, gdyż właśnie wychodził (kon. z VII domem). Jednak bez okularów nie dałby rady, więc musiał zawrócić do domu (retrogradacja i cofanie się od descendentu).

Okulary mogą mieć 3 sygnifikatory:
  • Marsa w Baranie w domu VII, który wskazuje na nasłonecznione miejsce, gdzieś blisko, gdzie dużo się dzieje i jest ciepło; Baran to głowa i to wskazówka, że może to pasować do problemu; znak kardynalny, mocny Mars i dom kątowy pokazują, że zagubiony przedmiot znajdzie się szybko;
  • Saturna w Strzelcu w III: tam, gdzie jest bałagan, chaos, dużo różnych rzeczy, narzędzia ogrodowe; miejsce, z którego rozciąga się widok, przestrzeń; taras, pobliże ogrodu, w pobliżu drzwi, progu i studni;
  • Księżyc w Bliźniętach w IX: wysoko, gdzieś, gdzie można spotkać się i rozmawiać, miejsce często odwiedzane.
I gdy tak zastanawiałam się, który sygnifikator wybrać, pociąg mijał Dęblin, pan z przedziału opowiadał historię o tym, jak podpalił kiedyś milicyjne auto, a kobieta tuliła śpiące dziecko do swojej piersi. Jak to w pociągu.
Okulary są w tym samym znaku co sygnifikator pytającej osoby, lecz Wenus oddala się od Marsa. Może to być wskazówką, że są blisko, albo w domu, albo blisko domu.
Księżyc, dodatkowy sygnifikator zagubionej rzeczy tworzy aspekt z Jowiszem, co jest sygnałem, że coś dobrego się wydarzy w tej historii. Zrobi też aspekt z Marsem, co jest sygnałem, że zguba się znajdzie.
Okulary leżały na ławce przed domem (Saturn – wejście, drzwi, próg), w pobliżu studni, drabiny i ogrodu. Przy ławce stały różne przedmioty i narzędzia ogrodowe. To wszystko opis Saturna. III dom – jako, że to miejsce pod miastem, to rozpościera się stamtąd całkiem przyjemny widok. A co ze Strzelcem? Według Johna Gadbury wskazuje to na miejsce, gdzie lubią przebywać duże zwierzęta. Akurat ten punkt słabo pasuje. Ale to też sygnał, że przedmiot jest gdzieś przy ścianie, lub jest wyżej, co pasuje do ławki.
Wybory we Francji

Wybory we Francji

Astrologia mundalna (polityczna) jest niesamowicie skomplikowaną dziedziną. Po pierwsze trzeba doskonale znać techniki i reguły, by wiedzieć jak się za nią zabrać. Po drugie dobrze jest mieć rozeznanie w świecie polityki, by umieć zastosować te zasady w praktyce i nie pomylić sygnifikatorów, a po trzecie dlatego, że konieczny jest obiektywizm, epoché, totalna bezstronność i nie sugerowanie się żadnymi sondażami, opiniami, statystykami. Ten post nie jest nawet blisko astrologii mundalnej, gdyż taka analiza wymagałaby spojrzenia na horoskopy Francji i kandydatów, zestawienie ich ze sobą, spojrzenie na progresje, tranzyty, solariusze, horoskop ingresu. 

Zaczęłam pisać ten post pod koniec kwietnia, gdy postawiłam horoskop horarny z pytaniem o to, kto wygra. Nie udało mi się dokończyć go na czas, gdyż chciałam wspomnieć o gwiazdach stałych w progresjach, a nie jedynie skupić się na analizie horarnej. Mimo tego publikuję ten materiał, ponieważ stanowi on bardzo ciekawy przykład działania horoskopu pytaniowego i daje nadzieję na to, że ten dział astrologii może być wykorzystywany również w prognozach mundalnych.

Gwiazdy stałe w progresjach

W tranzytach Marine La Pen przykuwa uwagę:
Jowisz w koniunkcji z ascendentem (optymizm, pewność siebie)
Pluton w koniunkcji z IC (transformacja)

Pytanie, które w takiej sytuacji warto sobie postawić brzmi: czy maksymalnym darem jowiszowym dla tej pani było dotarcie do drugiej tury?

Ciekawe rzeczy dzieją się w progresjach:
Księżyc progresywny na Vindemiatrix
Wenus progresywna – Spica
Mars progresywny – Regulus

Mars w zasadzie oddala się od Regulusa, za to Księżyc uściśla swoją koniunkcję z Vindemiatrix. Ta gwiazda, oznaczająca dosłownie winogrodnika, budzi ponure skojarzenia. Oznacza ona działanie, z którego nic nie wynika, mimo chęci nie ma efektów, albo mogą być całkiem inne, niż dana osoba się spodziewa.

Nieco mniej dzieje się w horoskopie Macrona. Zwraca uwagę Saturn zbliżający się do Słońca. Podobny tranzyt (opozycja do Słońca, a koniunkcja do Księżyca) towarzyszył Donaldowi Trumpowi po wyborach prezydenckich. U tego kontrowersyjnego polityka oznaczał przygniecenie obowiązkami i nowy rodzaj odpowiedzialności, jaki wiąże się ze sprawowanym urzędem.
Tranzyt Saturna nie musi oznaczać smutniejszego, ponurego czasu, a po prostu zwiastować więcej obowiązków.

Horarny horoskop:
Ustaliłam, że Marine La Pen będzie reprezentowana przez ascendent, gdyż ma mocną obsadę Lwa. Jest ona zatem Słońcem w Byku znajdującym się dokładnie na Sheratanie. Co to oznacza? Że coś boli. Emmanuel Macron jest tu Saturnem w Strzelcu. 

Księżyc w Baranie: wyborcy uwielbiają Marine La Pen, a nienawidzą Emmanuela Macrona. Ale pierwszy aspekt Księżyca będzie właśnie z Saturnem – to przemawia za wygraną tego pana. Podobnie trygon Saturna z MC – wprawdzie już separacyjny, ale bardzo ścisły.

Sheratan oznacza, że coś zaboli, będzie niemiło, więc wskazuje to na porażkę Marine La Pen. Podobnie jak trygon Księżyca z Saturnem. Jedynie luźna koniunkcja Słońca z MC, oraz recepcja Słońca i Księżyca, to argumenty przemawiającym na rzecz wygranej tej kobiety.

Punkt zwycięstwa znajduje się w 8º Barana i nie tworzy aspektu z żadnym z sygnifikatorów.

Biorąc pod uwagę to, że progresywny Księżyc Marine La Pen jest na Vindemiatrix, oraz patrząc na ten horarny (ze Słońcem na Sheratanie), uważam, że nie uda się jej wygrać wyborów prezydenckich we Francji. 

 Tak napisałam sobie w moim roboczym poście, który właśnie się potwierdził. Ta post-wyborcza analiza jest interesująca, bo pokazuje, że niekiedy gwiazdy stałe mogą nam przynieść bardzo istotne podpowiedzi. Jeśli w horarnej mamy kilka argumentów na tak i kilka na nie, to aspekt sygnifikatora z daną gwiazdą może pomóc ustalić właściwą odpowiedź. 

Według wstępnych wyników Macron zyskał ok. 65.1% głosów, La Pen ok 34.9%. Jedynie może w zastanawiać recepcja: Księżyc (lud) w Baranie uwielbia Słońce, a nienawidzi Saturna. Okazuje się, że nie ma to większego znaczenia.
Gdzie jest legitymacja?

Gdzie jest legitymacja?

Studentka zgubiła bardzo ważną legitymacje. Jako, że prowadzi aktywny tryb życia, istniało ryzyko, że legitymacja mogła być wszędzie. Zarówno w tramwaju, w pracy, na uczelni, w jakiejś kawiarni, w szpitalu, w którym miała praktyki, jak i w akademiku.


Napisałam jej coś takiego:
Dziewczyna: Merkury w Baranie w retrogradacji.

Legitymacja:

  1. Merkury w Baranie w retrogradacji; dom IX, koniunkcja z Uranem;
  2. Księżyc w Raku w domu X/XI;
  3. Mars w Bliźniętach, dom X.

Co przemawia za tym, że się znajdzie:
  • Księżyc tworzy aplikacyjny aspekt do ascendentu (sekstyl);
  • Słońce robi trygon do ascendentu;
  • Jowisz w II domu;
  • ten sam sygnifikator – rozwiązanie jest blisko;
Gdzie jest dokument:
  • na widoku (X, XI, IX); nie spadła pod łóżko, nie leży na ziemi, jest wyżej; raczej jest blisko Ciebie, ale może być w pralni/suszarni; może być zwrot akcji za 5 dni – zrozumiesz coś, coś do Ciebie dotrze, a może nawet już za 5 dni uda się znaleźć legitkę;
  • woda, kran, łazienka, kuchnia; gdzieś, gdzie jest wilgotno; u przyjaciółki w łazience; u przyjaciółki w kuchni, w rzeczach kuchennych/łazienkowych współlokatorki; miejsce, które się kojarzy z wodą; jak masz gdzieś obrazek z wodą, z rakiem, z wybrzeżem, rzeką, to gdzieś koło tego obrazka może być; albo w domu przyjaciółki przy czymś wodnym (akwarium, zlew, wanna); kuchnia, jedzenie, wilgotne rzeczy, podpaski; pralnia, spłuczka;
  • stanowisko pracy, kontener, w którym znajduje się bardzo dużo dokumentów; obok komputera, tam, gdzie są kable, prąd, gniazdko;
  • tam, gdzie trzymasz rękawiczki, ale wysoko w szafie, nie na dole; tam, gdzie dużo się dzieje;
  • szafka, wysoko, na szafie, mogą tam być długopisy; słuchawki, rękawiczki; tablet;
  • przy oknie na szafce, koło czegoś, co kojarzy się z wodą;
Legitymacja znalazła się po czterech dniach, nie po pięciu jak sugerowałam. To jest dosyć ciekawe, gdyż napisałam jej o pięciu, ponieważ pomyślałam, że gdy Merkury wyjdzie z retrogradacji, wówczas nastąpi przełom. Jednak źle spojrzałam na astrologiczny zegar, gdyż w istocie Merkury wychodzi z retrogradacji po czterech dniach od zadania tego pytania przez studentkę! Czyli 03.05.2017dokładnie o godz. 18.32. Legitymacja znalazła się tego właśnie dnia, o godzinie 15.00.

Podkreśliłam moje trafienia. Jak widać trop z Księżycem w Raku okazał się zawodny, gdyż legitymacja nie znajdowała się blisko wody, czy w kuchni. Jedynie zgadzało się, że leży koło podpasek.
Dla studentki ważne było to, że wskazałam, że jest blisko niej – dosłownie była tuż przy łóżku, na szafce w pudełku, w którym przyszła do niej przesyłka z aparatem fotograficznym (wspomniany kontener, w którym znajduje się dużo dokumentów). To pudełko było wypełnione różnymi starymi gazetami po brzegi. A na szafce leżało bardzo dużo różnych przedmiotów: podpaski, lakier do paznokci, krem do rąk, bransoletka, słuchawki, kable. Szafka jest blisko okna i gniazdka.

Gdzie jest dokument?

Gdzie jest dokument?

Zgubiłam bardzo ważny dokument. Przeszukałam wszystkie szafki i miejsca, gdzie mógłby ewentualnie się znajdować. Przyszło mi do głowy, że najprawdopodobniej niechcący użyłam tego papierka jako zakładki do książki, którą oddałam do biblioteki. Było to bardzo prawdopodobne. Ostatnio widziałam go na biurku, więc brałam również pod uwagę, że mógł gdzieś spaść i wsunąć się pod szafkę. Ale przed odsuwaniem mebli postanowiłam zrobić horoskop horarny z pytaniem czy w ogóle uda mi się znaleźć dokument i czy jest raczej w okolicach tego biurka, czy może całkiem gdzieś daleko wywędrował?

Moim sygnifikatorem jest Słońce w Byku – może to do mnie pasować pod tym względem, że ten dokument sobie leżał, leżał i leżał, a ja odkładałam sprawę, bo miałam przecież czas i się nie spieszyłam. Również sygnifikatorem przedmiotu jest Słońce, ale można wykorzystać naturalny sygnifikator dokumentów: Merkurego. Znajduje się on w koniunkcji ze Słońcem, ale jest w retrogradacji i niewiele dzieli go od wejścia do Barana (już prawie tam jest – czyli zaraz się znajdzie!). Na dodatek jest w domu X. Ten mocny X dom skierował moją uwagę na najwyższe półki. Teraz dokument jest całkowicie zakryty (koniunkcja ze Słońcem), ale znajdę go, gdyż koniunkcja jest separacyjna, a to oznaka, że coś wyjdzie z ukrycia. Co poza tym na to wskazuje? Aspekt Księżyca z benefikiem – musi być happy end. Oba światła na górze horoskopu. Retrogradacja Merkurego również pokazuje, że dokument do mnie wróci.

Gdzie dokładnie się znajduje?
Merkury i dom X – wysoko. Jako, że jest tam Słońce, to mogłam coś tam robić i miało to związek z moją pracą. Nie pozostało mi nic innego jak przejrzeć półkę z różnymi tłumaczeniami Jogasutr. I dokładnie tam leżał dokument, wciśnięty między książki (na granicy znaków – na granicy między przedmiotami).



Czy zdążę wziąć prysznic?

Czy zdążę wziąć prysznic?

Zamówiłam sobie zakupy w Tesco online i dostawa miała przyjść między 11 a 13. Nie był to zbyt precyzyjny termin, gdyż pan z Tesco mógł pojawić się o godzinie 11.04 albo o 12.59.
Powoli zbliżała się godzina jedenasta i byłam ciekawa czy zdążę wziąć prysznic przed nadejściem moich zakupów. Zadałam pytanie horarne czy Tesco-online będzie punktualne?
I taki oto wyszedł horoskop:


Moim sygnifikatorem jest Księżyc w Wodniku (jako że mam 4 planety w Wodniku, wprawdzie nie sam Księżyc, ale kilka osobistych, to uznałam, że całkiem trafnie mnie opisuje). Pogranicze VII i VIII domu. Pracownik Tesco to Jowisz w Wadze tworzący trygon do Księżyca (5ºz kawałkiem do uściślenia się).
Ascendent w znaku kardynalnym oznacza, że coś wydarzy się szybko, główny sygnifikator Jowisz również jest w znaku kardynalnym i domu kątowym, co wskazuje, że nie powinno być opóźnień. Księżyc jeszcze w VII, ale w znaku stałym – jedyna oznaka (ok, jeszcze retrogradacja Jowisza mogłaby być takim sygnałem), że może coś dziać się wolniej (znak stały).
Kluczowe jednak jest to, gdzie jest Jowisz – gdzie są dostawcy? Otóż są oni... u mnie. Znajdują się w domu IV, czyli są już na miejscu.
Okazało się, że była to kwestia kilku minut (zakładam, że 5, ale nie sprawdziłam ;)), nim się u mnie pojawią, bo już dojechali na miejsce, gdy analizowałam horoskop.
Awersja, która stała się kwinkunksem

Awersja, która stała się kwinkunksem

W astrologii mamy pięć podstawowych aspektów, czyli relacji między planetami: opozycja (Saturn), kwadratura (Mars), trygon (Jowisz), sekstyl (Wenus), koniunkcja. Każdy z nich posiada swoje znaczenie korzystne, bądź szkodliwe. Małe aspekty (m.in. kwintyl) wprowadził słynny naukowiec Johannes Kepler w XVII w. Jednak w dawnej astrologii te pięć aspektów stanowiło podstawę. Wyróżniano dwa rodzaje powiązań:
  • przez znak
  • przez orbę
Ten pierwszy sposób wiązał się z samym znaczeniem łacińskiego terminu „aspicio”, od którego pochodzi „aspekt”, czyli patrzeniem, widzeniem się. Np. Słońce w 1º Barana i Księżyc w 25º Strzelca widzą się, a zatem dawni astrolodzy doceniliby połączenie między nimi (trygon). Są jednak takie miejsca w horoskopie, do których światło ascendentu nie dociera. Ascendent nie tworzy klasycznych aspektów z domem II, VI, VIII i XII, zatem są to te sfery, które są poza naszą kontrolą, świadomością, do których możemy mieć mniejszy dostęp. Poza II domem wydaje się to bardzo sensowne – niekiedy człowiek nie ma wpływu na choroby, które go atakują, czasem choćby nie wiadomo jak mocno dbał się o siebie, grypa i tak dopadnie (VI), śmierć jest nieunikniona i raczej nie mamy większego wpływu na to, kiedy odejdziemy z tego świata (VIII), zdarzają się w życiu losowe sytuacje, coś tracimy, nie mamy wpływu na przebieg sprawy (XII). Do tych miejsc nie sięga ascendent (JA), więc nie można świadomie nimi kierować i na nie wpływać. Zagadką może być to, że również II dom został włączony do tej ponurej listy.
I to jest właśnie awersja – nie widzenie się. Nie dotyczy to jedynie ascendentu, ale każdego miejsca/planety w horoskopie. Na przykład w horoskopie Swamiego Wiwekanandy Księżyc jest w awersji do Plutona, a Słońce w awersji do Urana. Nie widzą się.

Co to oznacza w praktyce? Między planetami w awersji jest słabszy kontakt, stosunki między nimi są oziębłe, wiąże się to z jakąś niewiedzą, działaniem po omacku, brakiem dostępu do wszystkich informacji, to nieświadomość, wyparcie, zaprzeczenie.
Współcześnie awersję zastąpiono półsekstylem (30º) i kwinkunksem (150º), które mają jednak odrobinę inne znaczenie. Wydaje mi się, że awersja jest prostsza w użyciu i znaczeniu. 
Aspekty poprzez znak warto stosować w synastrii - nawet gdy orba nie sięga, to i tak łatwiej o porozumienie osób, które mają planety w znakach, które potrafią się ze sobą dogadać.
Podstawowe różnice między astrologią tradycyjną a współczesną

Podstawowe różnice między astrologią tradycyjną a współczesną

W ostatnim poście przedstawiłam w wielkim zarysie przegląd astrologów hellenistycznych oraz zestawienie ważnych nazwisk (w swoim czasie pojawią się kolejne części tego przeglądu). Czym jednak jest ta dawna astrologia i czy tak bardzo różni się od współczesnej? Na pewno można ją zdefiniować poprzez odwołanie się do astrologicznej tradycji. Jest to zatem sztuka prognozowani/wyznaczania dat/odpowiadania na pytania w oparciu o metody, którymi posługiwał się Ptolemeusz czy Masha Allah. Co ją jednak odróżnia od astrologii współczesnej?

  • Sięganie do technik takich jak profekcje, firdarie, animodar, wyznaczanie hylega i alkokodenu, oraz almutenu, obfite korzystanie z punktów arabskich, gwiazd stałych, antiscionów, kontrantiscionów.
  • Podstawą jest siedem planet (Saturn, Jowisz, Mars, Słońce, Wenus, Merkury, Księżyc) i tylko one władają poszczególnymi znakami. Uran, Neptun i Pluton mogą być brane pod uwagę, a niektórzy tradycyjni astrologowie zerkają też na planetoidy.
  • Holistyczne ujęcie: człowiek i Kosmos stanowią całość, w myśl hermetycznej zasady „jako na górze, tak i na dole”. Planety nie są symbolami, które po prostu sygnifikują różne rzeczy. Planety, jak wszystko, co istnieje, mają swoistą formę świadomości. Cały Kosmos jest żywy, czujący, świadomy – jedyną różnicą jest stopień owej świadomości. Planety oddziałują realnie na nasz ziemski świat, a nie stanowią jedynie symboli i archetypów. 

  • Każda planeta (na zasadzie sympatii i odpowiedników) odpowiada różnym rzeczom, roślinom, zwierzętom, ludziom, zawodom, chorobom. Tę wiedzę można wykorzystać w magii astrologicznej wzmacniając to, co jest osłabione. Np. gdy ktoś ma słabego Jowisza, może jeść dużo słodkich rzeczy, lub nosić białe czy zielone ubrania. By wzmocnić Słońce można wykorzystywać złotą biżuterię. I tu wchodzimy w dziedzinę, która jest nieodłączną częścią dawnej astrologii – magię astrologiczną.
  • Wybór elekcji, to w istocie akt magiczny, który, jeśli odpowiednio dobrany, może wspomóc sukces naszego przedsięwzięcia. Horarna astrologia to magiczna wyrocznia. Bo skoro wszystko jest ze wszystkim połączone, to można znaleźć odpowiedź na pytania patrząc w niebo. 

Dzienniki gwiazdowe: ABC astrologii

Dzienniki gwiazdowe: ABC astrologii

Cz. I. Astrologia hellenistyczna

O historii astrologii można poczytać w wielu różnych opracowaniach. Nie wyznaczam sobie tak ambitnego planu by ją tutaj przedstawić. Opisuję za to w wielkim skrócie poszczególne okresy i najważniejszych przedstawicieli. Ten zarys w pigułce stanowi próbę uporządkowania pewnych informacji, które każdy fan tradycyjnego podejścia powinien przyswoić.

Początki astrologii sięgają kultury mezopotamskiej. Owa astrologia nie była jednolita, a raczej miała różne etapy swojego rozwoju. Horoskopy urodzeniowe rozwinęły się ok VI w. p.n.e. To one najbardziej przypominają znane nam analizy. W tym podejściu świat stanowił całość, a astrologia osadzała się na prawie odpowiedników (sympatii). Charakterystyczne było również akcentowanie roli Księżyca (w podejściu egipskim ważniejsze było Słońce).
W III w. p.n.e. w okresie podbojów Aleksandra Wielkiego przeniknęły do ówczesnego świata dwie rywalizujące ze sobą tradycje: chaldejska i egipska. To ten wielki wódz otworzył kanał na wpływy blisko i daleko-wschodnie (kontrowersyjne relacje między dżjotiszą a astrologią zachodnią wciąż pozostają pod znakiem zapytania, tzn. co wpłynęło na co). I to one stanowią kanwę tradycyjnego podejścia do astrologii. Okres hellenistyczny w astrologii datuje się na przełom II i I w.p.n.e., aż do VII w., kiedy to wpływy arabskie zmieniły postać nauki o relacjach człowieka z Kosmosem.

Pierwszy traktat astrologiczny okresu hellenistycznego został napisany przez tajemniczego Marka Maniliusza. Jest on osobliwy, ale można powiedzieć, że ten dawny astrolog był prekursorem Wojciecha Jóźwiaka, gdyż pierwszy stosował podział na 8 domów. Kolejny astrolog, którego każdy fan tradycyjnego podejścia musi znać, to Doroteusz z Sydonu, który pozostawił po sobie bogatą literaturę pełną opisów horoskopów. Tym, co stanowi o jego specyficznym podejściu jest akcentowanie roli władców troistości, gdyż bardzo cenił tę technikę. Zajmował się on zarówno astrologią horarną, jak i elekcyjną.
Wettiusz Walens wyróżniał się tym, że próbował zestawić podejścia egipskie i chaldejskie. Tym, co odróżniało go od współczesnego mu Ptolemeusza, było jego praktyczne oraz duchowe podejście. W swoim tekście omówił bardzo wiele horoskopów i podał szereg przykładów, podczas gdy Ptolemeusz raczej był oszczędny (dlatego zarzuca mu się, że nie praktykował astrologii, a jedynie kompilował). Zasługą tego drugiego jest na pewno niesamowite usystematyzowanie i uporządkowanie astrologicznych technik.
Bardzo duchowe i głębokie podejście prezentował Firmikus Maternus, który z zawodu był prawnikiem. Na pewno jednym z jego większych osiągnięć jest opisanie... horoskopu wszechświata (thema mundi). 
                                                          

Skrótowe zestawienie
Astrologia zachodnia: starożytność
Doroteusz z Sydonu I w., Carmen Astrologicum [Pieśń astrologiczna];
Marek Maniliusz I w.; podział na 8 domów;
Wettiusz Walens 8.02.120-ok.190 r., Anthologiae [Zbiory];
Klaudiusz Ptolemeusz II w., Czworoksiąg, Almagest;
Firmikus Maternus, ok. 280-ok.360, Mathesis [Nauka]; horoskop wszechświata;
Paweł z Aleksandrii, IV w.;
Hefajstion z Teb, 26.11.380 r.; horoskop cesarza Hadriana;
Retoriusz z Egiptu, VI bądź VII w.

Astrologia arabska:
Masha'Allah 740–815 r., horoskop Bagdadu;
'Umar al-Tabarī, ok. 815;
Sahl bin Bishr, IX w.;
Al-Kindī 801-870, Czterdzieści rozdziałów;
Abu Ma'shar 787-886; O wielkich koniunkcjach.

Astrologia średniowieczna:
Abraham Ibn Ezra, XII w.,
Guido Bonatti, XIII w.

Astrologia renesansowa:
Regiomontanus (Johann Müller), 1436-1476 r.,
Jean Baptiste-Morin,1583-1656, Astrologia Gallica;
William Lilly, 1602-1681, Christian Astrology;
Placidus de Tito, 1603-1668 r.

Dla zainteresowanych tematem:
Gijsen, A. van, Astrology I: Introduction, [w:] Dictionary of Gnosis and Western Esotericism, red. W. Hanegraaff, s. 109-110.
Bara J.F., Astrology II: Antiquity, [w:] Dictionary of Gnosis and Western Esotericism, red. W. Hanegraaff, s. 110-119.
Stuckrad, C.K.M. Von, Astrology III: Middle Ages [w:] Dictionary of Gnosis and Western Esotericism, red. W. Hanegraaff. s. 119-128.
Faracovi, O.P., Astrology IV: 15th -19th century [w:] Dictionary of Gnosis and Western Esotericism, red. W. Hanegraaff, s. 128-136.
Hammer, O.K., Astrology V: 20th century [w:] Dictionary of Gnosis and Western Esotericism, red. W. Hanegraaff, s.137-141.
Dykes B., Traditional Astrology For Today. An Introdution, Cazimi Press, Minneapolis, Minnesota 2011.
Włodarczyk J., Astrologia. Historia, mity, tajemnice, Świat Książki, Warszawa 2008.
Artykuł dostępny online o hellenistycznych astrologach:Project Hindsight.

Dzienniki gwiazdowe: profekcyjny ascendent, dyrekcyjny hyleg oraz solariusz.

Dzienniki gwiazdowe: profekcyjny ascendent, dyrekcyjny hyleg oraz solariusz.

Jeśli ktoś ma cztery planety w Wodniku w aspekcie do Urana, to raczej można się spodziewać, że lubi eksperymenty. Szczególnie astrologiczne. Zatem pora na coś nowego na „Siddhadesi”. A dokładniej pora na sięgnięcie do kilku dawnych astrologicznych technik.
Podstawowe ustalenia w ramach tego eksperymentu:
  • stosuję system domów Placidusa. Do wyznaczania profekcji domy jako całe znaki.
  • Uran, Neptun, Pluton jako punkty. Nie używam ich jako władców.
  • Nie relokuję solariusza. Każdy z opisanych powrotów solarnych jest ustawiany na miejsce urodzenia danej osoby.
  • Testuję następujące techniki: dyrekcyjny hyleg, profekcyjny ascendent. Oczywiście podstawą jest to, jak one się realizują w solariuszu. 
W jednym z postów opisywałam w skrócie czym jest solariusz. Jeśli używacie Uranii, to bardzo łatwo sprawdzić jak wygląda na dany rok:
 
Profekcje ascendentu są jeszcze łatwiejsze w obsłudze. Nawet nie potrzeba do nich programu astrologicznego. Po prostu odliczamy kolejne znaki od ascendentu w zależności od tego ile lat ma dana osoba. Dr Piotr Piotrowski tak opisuje tę metodę: „pierwsza profekcja rozpoczyna się wraz z narodzinami i trwa do ukończenia 1. roku życia. Następna trwa od pierwszych urodzin do ukończenia 2 lat. (…) Najistotniejszą rolę w interpretowaniu profekcji odgrywa władca planetarny danego znaku, który staje się wówczas planetarnym władcą roku (chronocrator)”. Znak wschodzący w horoskopie profekcyjnym staje się znakiem roku i również jest niezwykle istotny. Można nie ograniczać się jedynie do ascendentu i obliczać profekcje Słońca, MC, VII domu, Księżyca, punktu szczęścia (jak radził Alcabitius), albo profektować cały horoskop (zalecane przez Wettiusza Walensa). Ascendent jednak jest szczególnie istotny, ponieważ to miejsce w horoskopie, które mówi bardzo dużo o danej osobie, o jej zdrowiu, nastawieniu, o tym, jak prezentuje się światu, jak jest odbierana, kim jest. Profekcyjny ascendent przechodzi do innego znaku i zabarwia osobę na dany moment uwypuklając sprawy domu, w którym się znajduje.
Kluczowe jest to, jakim natalnym domem rządzi Władca Roku, bo pokaże to który temat będzie dominował. Istotne jest również co się dzieje z Władcą w solariuszu, bo uwidoczni to, jak w danym roku ta kwestia będzie przebiegała. Jeśli w znaku roku w solariuszu będą benefiki, można się spodziewać ulgi. W przypadku malefików wręcz przeciwnie.
Kolejnym krokiem jest sprawdzenie tranzytów – szczególnie istotne są te, które aspektują znak roku i władcę roku, a także te, które przechodzą przez znaki o tej samej jakości, co znak roku. Jednak w tym poście nie sprawdzam tranzytów, by nie robić zbyt dużego natłoku informacji.
Dyrekcyjny hyleg brzmi być może dosyć tajemniczo, jednak jest to bardzo łatwa metoda. Sprawdzamy ascendent w progresjach prymarnych – co można zrobić tak:

Ustalamy w jakim jest stopniu i sięgamy do tablicy z termami, by rozpoznać w jakich się znajduje. Planeta władająca danym stopniem term będzie dystrybutorem. Jeśli jakaś planeta robi aspekt do tego miejsca, wówczas jest wspólnikiem i powie nam, co będzie istotne w danym roku. Kolejnym krokiem jest zerknięcie do solariusza, by rozpoznać jak aktualizuje się dyrekcyjny hyleg.

Przykłady
Przykład 01:
Solariusz 2014 u kobiety, kluczowe wydarzenia: 1.wypadek u dentysty; 2.zakończenie poważnego związku; 3. rozwój duchowy, ukończenie kilku kursów (tarota u Jana Witolda Suligi, Thotha u Krzysztofa Azarewicza, certyfikat rekomendowanego nauczyciela Vedic Art, retreat dzogczen z Tenzinem Wangyalem), hoop dancing; 4. przeprowadzka.

                                                           przełomowy solariusz 2014

Główne tematy solariusza 2014
 Co można wyczytać z solariusza stosując tradycyjne reguły:
  • Władcą ascendentu natalnego jest Jowisz. Znajduje się on w solarnym domu IX, w koniunkcji z MC, jest on w Raku i w retrogradacji. Tematem przewodnim roku 2014 powinien być: rozwój, kariera, duchowe podróże. Jego dosyć mocna pozycja powinna wskazywać na to, że sporo uda mi się zdziałać w tej sferze, choć nie bez problemów.
  • Rak to natalny dom VIII – nieco odbiera to optymizmu, gdyż jakiś silny niepokój, a może transformacja powinna mieć miejsce. Z drugiej strony łatwość w zdobywaniu środków finansowych z różnych źródeł.
  • Solarny ascendent wypada w Wadze, która natalnie znajduje się w domu X, co by potwierdzało, że sprawy X domu będą kluczowe.
  • Wenus solarna znajduje się w Koziorożcu w koniunkcji z IC i tworzy opozycję z solarnym Jowiszem. Oznacza to, że jest duży nacisk położony na sprawy zawodowe i im trudniejsza sytuacja z domownikami (a sytuacja jest trudna), tym więcej angażowania się w rozwój (opozycja, coś kosztem czegoś). Ta opozycja znajduje się w natalnym domu II i VIII – również finanse wchodzą w grę. Jedynie listopad był skomplikowany pod względem finansowym, pozostałe miesiące były bardzo przyzwoite (Jowisz w natalnym VIII).
  • Natalny ascendent w Strzelcu wypada w solarnym III domu: kursy, rozwój, krótkie podróże na konferencje.
  • Jowisz w Raku przy MC rozwija się intensywnie, bo nie chce siedzieć w domu (IV Wenus w Koziorożcu z Plutonem).
  • W solarnym domu I mamy Marsa (natalnie władającego domem IV i XII) – czyli przekaz Marsa nawiązuje do tematyki losowości, utraty, ofiary, duchowości, domu, domowników. Włada on solarnym domem VII i II. Robi on luźny trygon do Słońca (oraz trygon do natalnego stellum w Wodniku). Co to oznacza: konflikt, nadmiar asertywności, egoizm, pośpieszne decyzje, nadmiar aktywności, ale też naukę tańca z hula hop. Sfera relacji w roku 2014 była dosyć skomplikowana.
  • Władca natalnego descendentu (Merkury) znajduje się w solarnym domu V w Rybach (w koniunkcji z Neptunem, a w kwadraturze z Marsem natalnym). Jest on w kiepskiej kondycji. Ryby to natalny dom III. Może to wskazywać na potrzebę ruchu, zmiany w sferze descendentowej, ale do końca nie wiadomo co zrobić i jak to wyrazić. Zagubienie i pomieszanie.
  • Malefiki solarne: Saturn w Skorpionie (natalnym XI, solarnym II) pokazuje, że może pojawić się potrzeba wolności, przestrzeni, ale jako że to Saturn, to w jakimś sensie bolesna, trudna, a poniekąd ucierpi na tym portfel (dużo kursów i wyjazdów). Ów Saturn robi kwadraturę do Słońca (i do całego natalnego stellum w Wodniku, w tym do Wenus i Merkurego) oraz opozycję wobec Księżyca w Byku. Wolność będzie dużo kosztowała. Ale zatrzymajmy się przy Księżycu:
  • Księżyc w Byku (Byk to solarny VIII, natalny VI) uszkadzany przez Saturna wiąże się ze zdrowiem. Rok 2014 to czas wypadku u dentysty, który zakończył się ogromnym bólem i twarzą wyglądającą jak piłka do koszykówki. Drugą kwestią jest to, że Księżyc jest w solarnym domu VIII – pokazuje to, że mogą być spore trudności, nieumiejętność znalezienia rozwiązania, ciemność. Byk to natalny dom VI, a solarna Wenus jest w kiepskiej kondycji - co może być małą wskazówką, że w tej sferze coś będzie nieprzyjemnego. I natalny dom X to Waga - zatem sprawy kariery mimo, że tak ważne, to mogą nie iść tak gładko (solarna Wenus w Koziorożcu przy IC), ponieważ sytuacja z domownikami (rozstanie) może powodować dekoncentrację.
                                                                

Podsumowując: przewodnie tematy roku 2014 to rozwój, kariera, pieniądze, rozstanie oraz transformacja. Mocny Jowisz wspierał zarówno sferę rozwoju (IX), jak i symbolizował, że mimo wszystko finansowo będzie to dobry rok (rak to VIII natalny). Maleficzny Saturn w aspekcie ze światłami może pokazywać wypadek u dentysty (to nie było aż takie poważne, żeby to przypisać do VIII domu, więc sama nie wiem).

Współczesny astrolog od razu zwróciłby uwagę na Wenus w koniunkcji z Plutonem i IC, tworzącą kwadraturę do Urana na descendencie. A także półkrzyż ze światłami w roli głównej. To na pewno wskazuje na rewolucję w związku, przeprowadzkę (Uran kwadrat IC), a problemy zdrowotne może pokazywać solarny Neptun w kwadraturze do natalnego Marsa i ascendentu - osłabienie witalności, plus półkrzyż Saturn-Słońce-Księżyc, a Uran po stronie VI domu wypadek u dentysty. Oraz rewolucja, i to konkretna.

Profekcyjny władca i znak roku: Mars w Baranie
Profekcyjny ascendent wypada w Baranie, więc jego władcą jest Mars. Baran to natalny V dom, oznacza to, że ta sfera stanowi kluczowy temat roku 2014. Na pewno sporo się działo w tej sferze. Mars to też dom XII, rzeczy, na które nie mamy wpływu, ofiara, strata, depresja.
Władca roku w solariuszu jest na wygnaniu, ale w I domu. Oznacza to próżne działania, z których nic dobrego nie wynika (związane z domem V). Plus Saturn solarny w kwadraturze do natalnej Wenus – z działań wynika coś przykrego, efekty są bolesne.
Profekcyjny znak roku wypada na descendencie solarnym: związki są podświetlone. Jego władca solarny jest słaby, ale w domu I – daje to chęć i siłę by podejmować decyzje, by zarządzać relacjami, a może je zakończyć (Saturn kwadrat Wenus).
Podsumowując: sfera związków jest bardzo mocno zaznaczona, widać przełom, błąkanie się po omacku, utratę.



Dyrekcyjny ascendent:
W roku 2014 dyrekcyjny ascendent przeszedł do Koziorożca. Po wielu latach opuścił termy Marsa jednocześnie wchodząc na termy Merkurego. Przełom, ale taki, który rozpoczyna lepszy czas w życiu. Ostatnie 9 lat przebywał najpierw na termach Saturna, następnie marsowych.
Dyrekcyjny ascendent nie tworzył żadnych aspektów, więc nie można wyznaczyć jego partnera (jedynie trygon do Węzła Północnego natalnie przebywającego w domu V). W solariuszu dyrekcyjny hyleg znajduje się w domu III – krótkie podróże, kursy, rozwój, to tematy, które są bardziej podkreślone (tworzy trygon z Węzłem Południowym z domu VII, co można podciągnąć pod zmianę w sferze związków).


Przykład 02:

                                       od lewej: horoskop natalny i solariusz
Przełomowy rok w życiu mężczyzny – również związany z zakończeniem poważnego związku.
  • Solarny ascendent w Pannie wypada w natalnym domu VIII: samo to już zwiastuje trudny rok, w którym działa się po omacku, błądzi we mgle, rok, w którym dominuje niepokój i zapowiada się jakaś duża transformacja.
  • Władca solarnego ascendentu znajduje się w domu XII – sygnał, że rok może być depresyjny, że w powietrzu wisi groźba straty, ofiary, braku kontroli nad wydarzeniami.
  • Natalny ascendent wypada w Koziorożcu, który solarnie znajduje się w domu IV – wskazuje to na koncentrację na sprawach związanych z domownikami, z bliskimi osobami, mniejszą potrzebę ekstrawertyzmu i kontaktu z innymi.
  • Władca natalnego descendentu, Księżyc, znajduje się w solarnym domu IX w Byku i tworzy opozycję z trzeciodomowym Marsem w Skorpionie. Z jednej strony wskazuje to na nieporozumienia i konflikty w relacji, z drugiej konflikt z kobietą popchnął mężczyznę do krótkiej podróży (Mars w III domu) i wyjechał na jakiś czas na wakacje.
  • Mars w Skorpionie natalnie tworzy koniunkcję z MC, tutaj przeszedł do III domu: może to oznaczać pracę, gdzie komunikacja jest kluczowa. Mężczyzna dostał pracę w radiu.
  • Dyrekcyjny hyleg znajdował się na termach Saturna (trudności) w dokładnej opozycji do urodzeniowej Wenus (relacje). W tamtym momencie sfera związków została podświetlona. Wenus w solariuszu znajduje się w domu XII – co symbolizuje aspekt losowości, utraty kontroli, straty w sferze związków. Podkreśla to kwadratura z Saturnem, który znajduje się w domu IX (wyższa edukacja) – wyjazd mężczyzny na studia spowodował rozłąkę z partnerką, co ostatecznie zaowocowało rozstaniem.
  • Profekcyjny ascendent wypadł w Lwie, zatem władcą roku było Słońce, natomiast znakiem Lew. Lew to natalnie wierzchołek domu VIII, w którym znajduje się Słońce. Tymczasem w solariuszu znajdują się w domu XII. Tematyka domu VIII i XII jest tutaj bardzo mocno podkreślona, a zatem strata, ofiara, depresja, transformacja, niepokój. Rok, po którym nic nie jest już takie, jakie było. Punkt małżeństwa wypada w natalnym horoskopie w Skorpionie (znak stały). Zatem stały znak w horoskopie profekcyjnym (Lew) wskazuje na to, że związek może wejść na jakiś inny etap. Skorpiona aspektuje zarówno benefik jak i malefik, dodatkowo w znajduje się w nim Mars. Saturn robi również kwadraturę do Wenus. To wszystko symbolizuje trudności w relacji i prawdopodobieństwo rozstania.

Przykład 03:
Współczesny astrolog od razu zwróciłby uwagę na Wielki Krzyż w znakach kardynalnych i powiedziałby, że coś mocnego się wydarzy prawdopodobnie w sferze zdrowia (wypadek). Na chwilę zapomnijmy o tym i sprawdźmy co stwierdziłby fan tradycyjnego podejścia.
                                                                   Od lewej: natalny horoskop, solariusz
  • Solarny ascendent (Byk) wypada w natalnym VIII domu, co samo w sobie zwiastuje niepokój, transformację, trudności.
  • Władca solarnego ascendentu to Wenus w Wodniku, która wypada w domu XI, a natalnym V. Sprawy dzieci mogą być istotne, ale też wsparcie przyjaciół, jako że to całkiem dobry dom, to ten rok powinien przynieść coś dobrego. Wenus to również władca natalnego ascendentu.
  • Natalny ascendent wypada w solarnym domu VI – sprawy zdrowia, a nawet wypadek, to tematy centralne. Wenus jest w kwadraturze do Saturna – relacje z innymi mogą być skomplikowane. Silna potrzeba przestrzeni, swobody i wolności jest ograniczana przez Saturna, który trzyma w miejscu.
  • Słońce w solariuszu znajduje się w domu XII w opozycji do Marsa – izolacja, choroba, obniżony nastrój, wypadek.
  • Profekcyjny znak roku to Bliźnięta, a władca roku to Merkury. Bliźnięta wypadają w II domu solarnym, gdzie znajduje się Księżyc, zatem dodatkowo podkreśla to kwestie finansów oraz zdrowia/ciała (Księżyc to naturalny sygnifikator zdrowia). Władca roku jest bardzo słaby w Rybach (i upadek i wygnanie) w XII domu – nie ma zbyt dużego pola manewru. Co może wskazywać na sprawy losowe, niezależne od nas, których trudno uniknąć. Merkury włada domem VI - co może pokazywać jakieś trudności związane ze zdrowiem. Wettiusz Walens twierdził, że planeta, która znajduje się w profekcyjnym znaku roku jest tak samo ważna jak Władca Roku. Sprawy Księżyca zatem wysunęłyby się na pierwszy plan. Znajduje się on w Bliźniętach, co jest słabą pozycją, gdyż w pewnym sensie znajduje się w swoim XII domu. W natalnym horoskopie Księżyc włada X domem - sprawy zawodowe zostały przystopowane z powodu zdrowotnego urlopu.
  • Dyrekcyjny hyleg znajduje się w 11ºSkorpiona – solarnym domu VI, czyli znów podkreślenie spraw zdrowia. I właśnie zmienił termy z Wenus na Merkurego – czyli rozpoczął się nowy etap w życiu.
Podsumowanie:
solariusz można interpretować na wiele różnych sposobów, a używanie profekcji i dyrekcyjnego hylega wydaje się być bardzo skuteczne! Moje luźne notatki na pewno można pogłębić i więcej wyciągnąć z tych horoskopów. Zauważyłam, że myślę "współczesnymi" kategoriami i takie przestawienie się jest dla mnie nieco trudniejsze, ale bardzo mnie to ciekawi, więc na pewno w kolejnych postach temat pogłębię.
Dzienniki gwiazdowe: miłość, związki, relacje według dawnych astrologów

Dzienniki gwiazdowe: miłość, związki, relacje według dawnych astrologów


Miłość od zarania dziejów była kluczową kwestią w życiu człowieka. W różnych kontekstach historycznych zmieniał się stosunek do małżeństwa, kobiet czy preferencji seksualnych, jednak kwestie doboru odpowiedniego partnera były ważne. Dawni astrologowie poświęcili sporo miejsca relacjom kładąc najczęściej szczególny nacisk na VII dom (jego władcę, planety w jego obrębie), Słońce, Księżyc, Wenus oraz Marsa. Co jest dosyć standardowe i nikogo nie powinno dziwić, gdyż współcześnie również stanowi to podstawę interpretacji. 

 
Techniką, która jest mniej preferowana (a może nawet zapomniana?) przez współczesnych astrologów jest zwrócenie uwagi na troistości – temu się szczególnie przyjrzę i zbadam na przykładach czy to działa. Zainspirowała mnie Deborah Houlding, która w swoim artykule o troistościach wspomina o tym, że sprawdzała działanie tej metody i okazała się ona niezwykle skuteczna. Ale po kolei. W tym poście przedstawiam skrótowe zestawienie najbardziej reprezentatywnych astrologów danego okresu (Doroteusz, Ptolemeusz, Bonatti) oraz sprawdzam na przykładach różnych horoskopów czy techniki te są wciąż aktualne. Nie mam na celu robienia misz-maszu i chaosu mieszając styl hellenistyczny ze średniowiecznym, raczej chciałam wyłuskać z tych tekstów pewną technikę, która wydaje mi się bardzo interesująca.

Doroteusz z Sydonu i władcy troistości Wenus
Ten słynny astrolog żyjący w I w. n.e. kładł ogromny nacisk na troistości. Stanowią one podział znaków na cztery grupy związane z poszczególnymi żywiołami. Każdą z troistości rządzą trzy planety, tak jak pokazuje tabelka:

Troistości były wykorzystywane zarówno do analizy horoskopu urodzeniowego, jak i do prognozowania (dyrekcje). We współczesnej astrologii to pojęcie nie występuje, a zostało poniekąd zastąpione żywiołami.
By znaleźć odpowiedzi na pytania o małżeństwo Doroteusz radził by spojrzeć na kondycje Wenus oraz władców troistości jej znaku. Jeśli tworzą oni harmonijny aspekt z planetą miłości, wówczas jest szansa na szczęśliwe małżeństwo. Natomiast jeśli władcy troistości są uszkodzeni (np. spaleni, w domu upadającym itd.), to związek może być nieudany (np. partnerka może być problematyczna). Gdy owi władcy są uszkodzeni, ale Wenus tworzy aspekt z benefikiem w obrębie tego samego domu, wówczas żona będzie odpowiednia.

Klaudiusz Ptolemeusz w pigułce o sprawach sercowych
Klaudiusz Ptolemeusz urodził się ok. 100, zm. ok. 168 r. Niektórzy twierdzą, iż był jedynie teoretykiem, być może z powodu jego wybitnie naukowego stylu. Podążał za tradycją egipską (tak jak i Doroteusz, chociaż prezentowali oni zupełnie odmienne podejścia do astrologii1). Jego „Czworoksiąg” uchodzi za kanon astrologii tradycyjnej, gdyż jest to chyba jeden z najczęściej cytowanych tekstów przez kolejne astrologiczne pokolenia.
U tego astrologa podstawą jest analiza Księżyca w horoskopie mężczyzny, natomiast w przypadku kobiet patrzymy na Słońce. Gdy Księżyc znajduje się pod promieniami Słońca, a także w aspekcie z Saturnem – istnieje groźba, że mężczyzna pozostanie bez żony. Jeśli ma harmonijne aspekty z innymi planetami, wówczas żona będzie poczciwa. Natomiast w przypadku aspektów nieharmonijnych żona może mieć okropny i trudny charakter. Saturn w połączeniu z Księżycem daje żonę pracowitą i surową; Jowisz – gospodarną i godną; Mars – śmiałą i niepokorną; Wenus – wesołą, piękną, pełną wdzięku; Merkury – inteligentną i bystrą. Wenus w połączeniu z Jowiszem, Saturnem lub Merkurym zapowiada, że żona będzie pożyteczna i obdarzy męża miłością, tymczasem Wenus w aspekcie z Marsem da żonę popędliwą, niespokojną i nierozsądną. 
 
W przypadku kobiet patrzymy na aspekty Słońca: z Saturnem oznaczają mężów pracowitych, pomocnych i statecznych; z Jowiszem – godnych i wielkodusznych; z Marsem – energicznych, nieczułych, niepokornych; z Wenus – czystych, przystojnych, z Merkurym – pożytecznych i aktywnych. Gdy mamy połączenie Wenus z Saturnem, oznacza to gnuśnego i powściągliwego męża w miłości fizycznej; z Marsem da męża impulsywnego, skorego do spółkowania, a nawet do cudzołóstwa; z Merkurym – mąż jest łasy na chłopców.
Trwałość związków zapewnia harmonijny układ świateł wobec siebie w obu horoskopach, a najdoskonalsza jest sytuacja, gdy Księżyc mężczyzny tworzy aspekt (trygon, sekstyl) ze Słońcem kobiety.


Wskaźniki kiepskiego bądź udanego małżeństwa według Guido Bonattiego
Guido Bonatti prawdopodobnie urodził się 1210 r., a zmarł w 1295. Uchodzi on za najpopularniejszego astrologa średniowiecznego. Między innymi doradzał Fryderykowi II. W 1277 napisał swoje najważniejsze dzieło „Liber introductorius ad iudicia stellarum.
Jeśli chodzi o mężczyzn, ten astrolog radził by zanalizować:
  • dom VII i jego władcę;
  • planety znajdujące się w VII domu;
  • Księżyc i Wenus;
  • punkt małżeństwa oraz planety znajdujące się w jego domicylu;
  • ważna jest też ocena domów kątowych, by mieć rozeznanie czy mężczyzna będzie miał ogólnie szczęśliwe życie, gdyż to wiąże się też z realizacją w małżeństwie;
  • dodatkowo sprawdzamy almuteny wymienionych planet i punktów.
Zwracał również uwagę na troistości znaku Wenus, gdyż według niego na ich podstawie sporo można się dowiedzieć na temat relacji. Twierdził, że jeśli wierzchołek VII domu znajduje się w znakach wodnych [Ryby, Skorpion, Rak], lub wł. VII wraz z wł. I znajdują się w VII, lub jeden z nich znajduje się w VII, to mężczyzna będzie miał wiele żon i może liczyć na obfitość kobiet. Jeśli w VII domu znajduje się silna Wenus (albo w innym domu kątowym), a także władcy troistości znaku, w którym jest, są silni, wówczas mężczyzna ma szczęście do kobiet, które go kochają.
W przypadku uszkodzonej Wenus (przez upadający dom, spalenie, retrogradacje, malefiki), a także gdy uszkodzeni są władcy troistości znaku Wenus, albo gdy są zachodni, lub znajdują się między ascendentem a IV domem, lub między VII a X, lub Księżyc w kwadrze II lub ostatniej, wówczas małżeństwo może być późne, z małą, starszą kobietą, nie przynoszące szczęścia. W sytuacji gdy Wenus ma dużo godności, lecz władcy troistości znaku, w którym jest, są uszkodzeni, małżonka będzie odpowiednia i porządna, jednak nie wyniknie nic dobrego z takiego ślubu. Gdy Wenus jest w kiepskiej kondycji, a władcy troistości są wolni od uszkodzeń, wówczas partnerka nie jest do końca udana, jednak małżeństwo przynosi szczęście.

Ślub według Guido Bonattiego
By oszacować czas ślub warto zajrzeć do solariusza. Gdy solarny ascendent wypada w VII domu, wówczas można liczyć na zmianę w życiu uczuciowym.
Gdy wierzchołek VII domu wypada w znaku kardynalnym, bądź zmiennym, wówczas mężczyzna będzie miał wiele małżeństw. Tak samo w przypadku wielu harmonijnych aspektów do Księżyca. Luna w znaku stałym, lub w próżnym kursie, bądź w aspekcie z tylko z jedną planetą, daje jedno małżeństwo.

Małżeństwo kobiety według Bonattiego
Ten średniowieczny astrolog wzorował się na Ptolemeuszu i podobnie jak on, uważał, że należy spojrzeć na Słońce by odpowiedzieć na pytanie „ile mężów będzie miała dana kobieta i czy będą oni udani?”. Słońce w znaku stałym da jednego męża, zmiennym dwóch, w kardynalnym wielu.




Podsumowując:
  • płodny i/lub kardynalny znak w domu VII daje liczne małżeństwa, stały jedno, zmienny dwa (lub więcej);
  • aspekty Księżyca (u mężczyzn) lub Słońca (w przypadku kobiet) pokażą liczbę partnerów;
  • jakość Wenus i/lub Księżyc pokaże jaka będzie żona; Słońce i/lub Wenus pokaże jaki będzie mąż;
  • Wenus (jako ogólny sygnifikator miłości) i władcy troistości jej znaku pokażą jakie to małżeństwo będzie.
Władcy troistości w praktyce: czy działają?
Przeszukując Bazę Horoskopów PTA pod kątem ilości małżeństw natknęłam się na horoskop Michała Wiśniewskiego (4 razy powiedział sakramentalne „tak”). Jego dom VII znajduje się w Rybach – nie dość, że w znaku płodnym, to jeszcze zmiennym, co powinno dać więcej niż dwa małżeństwa. Władcą jest bardzo silny Jowisz w Strzelcu, który posiada bardzo dużo godności (w domu IV, sekta, domicyl). A co z władcami troistości? Wenus w Lwie jest peregrynem, ale ma godność przygodną poprzez sektę (halb), a także znajduje się w bardzo pomyślnym domu XI (nie powinien mieć problemów ze znalezieniem partnerki, raczej ma powodzenie), władcami troistości jej znaku są: Słońce (w Pannie peregryn, ale w domu I, osłabione przez aspekty z malefikami), Jowisz (w swoim domicylu w Strzelcu, dodatkowo w domu kątowym i hayz), Saturn (władca troistości powietrznej w Bliźniętach, również w domu kątowym, w koniunkcji z pomyślną Capellą). Nie ma aspektu między Wenus a władcami troistości, jednak nie są oni uszkodzeni, co wskazywałoby raczej na powodzenie u płci przeciwnej. A Jowisz wskazuje, że przynajmniej jedno z małżeństwo powinno być szczęśliwe, harmonijne i przyniesie coś dobrego. Trzymam kciuki!



Fryderyk Nietzsche umarł jako kawaler, choć w jego życiu pojawiały się kobiety, do których pałał płomiennym uczuciem. Jego biografowie spekulują na temat jego zadurzenia w małżonce Richarda Wagnera, a co do miłości do Lou Andreas-Salomé nie mają wątpliwości. Jednak kobieta nie odwzajemniła uczuć tego filozofa i poślubiła innego mężczyznę zostawiając go ze złamanym sercem. Co na to jego władcy troistości?
Dom VII wypada w stałym i średniopłodnym (a bardzo seksualnym2) Byku. Jego władcą jest bardzo słaba Wenus w Pannie (jest w upadku, poza sektą, w domu upadającym, może to wskazywać na tworzenie relacji, które w jakiś sposób nie są społecznie aprobowane, są nietypowe, trudne). Władcy troistości znaku Wenus to: Mars (ma troszkę godności przygodnej przez dom kątowy, jest władcą troistości w Pannie, ale poza sektą), Księżyc tworzy aspekt z Wenus, ale jest to kwadratura – co pokazuje brak harmonii, znajduje się on na Antaresie, co z pewnością wpływa na doświadczenia z kobietami dosyć mocne i intensywne (lub przyciąganie femme fatale) oraz wspomniana Wenus. Władcy troistości Nietzschego wypadają nie najmocniej, co może pokazywać, że jego związki były skomplikowane, problematyczne, rodzące trudności i nie dawały spełnienia.

Artur Schopenhauer uchodzący za ikonę pesymizmu i niechęci do świata, wbrew pozorom był zakochany i to prawdopodobnie minimum dwa razy. Pierwszy związek stworzył z Caroline Richter. Relacja trwała kilka lat, lecz nie doszło do ślubu. Biografowie odnotowali również jego zainteresowanie dużo starszą od niego Florą Weiss, jednak kobieta odrzuciła jego zaloty.
Descendent w Koziorożcu – znaku średnio nie-płodnym (za to seksualnym), ale kardynalnym, powinno to wskazywać na przynajmniej jedną relację. Władca descendentu to Saturn w Rybach (peregryn, w koniunkcji z MC). Wenus znajduje się w Baranie (wygnanie, poza sektą, kwadratura z Marsem, bardzo słaba pozycja, choć dom X dodaje nieco godności – może to pokazywać zamiłowanie do bardzo silnych kobiet), zatem władcami troistości są: Słońce (w Rybach, w koniunkcji z MC i Saturnem), Jowisz (w Bliźniętach, czyli na wygnaniu, dodatkowo w domu XII, słabo, wspiera go jedynie hayz), Saturn (peregryn, w koniunkcji z MC, w sekcie). Mamy tu przykład słabej Wenus i słabych władców troistości (najsilniejszy byłby tu Saturn), co pokazuje, że życie uczuciowe tego filozofa nie było usłane różami, ale przynajmniej jeden związek (sygnifikowany przez Saturna) miał szansę na przetrwanie nieco dłużej, choć nie wolny od trudności.

Niki de Saint Phalle wyszła za mąż w młodym wieku, jednak nie był to jej ostatni partner, gdyż po rozwodzie weszła w kolejny związek. Jej descendent wypada w Byku, co powinno zaowocować jakimś związkiem. Wenus w Strzelcu jest peregrynem, jednak ma bardzo silnych władców troistości: Jowisza (który jest wywyższony w Raku), Saturna (władającego Koziorożcem), Słońce (peregryn w Skorpionie, za to w koniunkcji z ascendentem). Przynajmniej z dwóch swoich związków mogła czerpać szczęście i zadowolenie.

Tina Turner to z pewnością kobieta, która osiągnęła bardzo duży sukces zawodowy, jednak jej życie osobiste było pełne wybojów i komplikacji. Descendent wypada w stałym i średniopłodnym Wodniku – co może pokazywać, że w swoich wyborach i uczuciach była stała, a partnerów nie było wielu, przynajmniej jeden minimum (wikipedia wspomina o 3). Władca jest w bardzo kiepskiej kondycji – to Saturn w Baranie (upadek, poza sektą, koniunkcja z węzłem południowym, dom upadający). Wenus znajduje się w Strzelcu, zatem jej władcy troistości to: Słońce (peregryn w Strzelcu, uszkodzone przez kwadraturę z Marsem, za to w mocnym domu IV, ratuje je hayz), Jowisz (bardzo silny w Rybach, niestety osłabia go troszkę dom VIII), oraz Saturn (słabiutki). Saturn tworzy aspekt z Wenus, jednak jest w złej kondycji – to pokazuje, że jeden związek może być trudny, skomplikowany, budzący kontrowersje, a jednocześnie trwały. Jowisz daje szansę na relacje, która przynosi korzyści i harmonię (jak podaje wikipedia Tina Turner ma trzeciego partnera, z którym jest od 1985 roku). 
 
Życie uczuciowe Pameli Anderson jest dosyć skomplikowane, jednak udało mi się odnaleźć informacje o trzech ślubach (partnerów było więcej, jak i rozstań i powrotów do tych samych osób). Jej descendent wypada w średniopłodnym, ale za to zmiennym Strzelcu – daje to minimum dwa małżeństwa. Władcą jest Jowisz w Lwie, który nie jest specjalnie silny, ani słaby (jest w hayz). Wenus za to ma nieco godności przygodnej (IV dom). Władcy troistości to Słońce w Raku (takie sobie, osłabione przez kwadraturę Saturna), Jowisz w Lwie oraz Saturn w Baranie (upadek, poza sektą, ale XI dom). Taka sytuacja pokazuje, że nie ma problemu z pojawianiem się partnerów (silna Wenus), jednak nie z każdego związku wyjdzie coś dobrego, przynajmniej dwa mogą być problematyczne (Słońce, Saturn).

Sting uchodzi za niezwykle kochliwego artystę, a jednocześnie trwa w związku małżeńskim (wikipedia podaje, że dwa razy brał ślub). Jest to zatem ciekawy przykład. Jego małżonka znalazła wyjście z tej sytuacji godząc się na różne eksperymenty z innymi osobami. Descendent muzyka wypada w Wodniku – co daje stałość; jego władcą jest Saturn (bardzo silny w Wadze, w koniunkcji z władcą ascendentu, co według Bonattiego było wskazówką powodzenia w relacjach). Wenus znajduje się w Pannie (osłabiona przez upadek, koniunkcje z Marsem, co może wskazywać na nietypowość, brak aprobaty społecznej). Władcami troistości Wenus są: Wenus (nietypowość), Księżyc (silny przez dom), Mars (w Lwie, w aspekcie z Wenus). Osłabienie Wenus wskazuje tutaj na tworzenie specyficznych, eksperymentalnych relacji.

Podsumowując: przy analizie kwestii związków pierwszą rolę odgrywają typowe metody (VII dom itd.), jednak myślę, że warto używać władców troistości Wenus jako dodatkowej techniki wspierającej interpretację. Benjamin Dykes w swoim podręczniku „Using Medieval Astrology” radzi by używać władców troistości znaku będącego wierzchołkiem domu VII – to jest metoda, na której można wywnioskować zarówno opis relacji/partnerów, jak i oprzeć na niej prognostyczną technikę dyrekcji przez troistości. Warto eksperymentować. A troistości Wenus moim zdaniem stanowią bardzo skuteczną technikę.








1.Inne podejście prezentował współczesny mu Wettiusz Walens [ulubieniec późniejszego Masha Allaha], który obrał sobie za cel połączenie nauk egipskich i babilońskich, kładł również nacisk na stronę duchową i posłuszeństwo względem losu.
2Znaki seksualne/kopulujące: Byk, Koziorożec, Lew, Baran.

Zagubione okulary

Wracałam pociągiem z Warszawy, gdy napisał do mnie znajomy, że zgubił okulary i czy nie zerknę na horoskop, bo chciałby je szybko znaleźć, ...

Szukaj na tym blogu

Copyright © 2014 Siddhādeśa , Blogger